Rodziny ptaków

Ruda sikorka igłowa / Leptasthenura fuliginiceps

Pin
Send
Share
Send
Send


Pipra czerwonogrzbieta (łac. Pipra mentalis) mały ptak śpiewający z rodziny Manakin. W wieku dorosłym długość jej ciała osiąga zaledwie 10 cm, a jej waga to około 20 gramów. Skrzydła i ogon są bardzo krótkie. Nogi ptaka są słabe, w kolorze żółtym, zewnętrzny palec u nich jest połączony ze środkowym w znacznej odległości.

Kolor samców wygląda bardzo reprezentacyjnie: czarny kolor piór na całym ciele w połączeniu z jaskrawoczerwoną głową ma na celu odstraszenie konkurentów i przyciągnięcie osobników płci przeciwnej. Samice nie są tak zauważalne: mają brązowy lub oliwkowy grzbiet i żółtawy lub brązowawy brzuch.

Głos przypomina przeciągający się gwizdek „psii”, który można usłyszeć przez cały dzień. Samiec strzegący swego terytorium wydaje krótkie dźwięki „psit”, oświadczając, że korona tego drzewa należy tylko do niego lub jego rodziny. Czasami obecność ptaka można rozpoznać po charakterystycznym brzęczeniu, jakie skrzydła emitują podczas lotu: tak jakby ktoś usiadł w pobliżu i przędził przędzę za pomocą starożytnego wrzeciona.

Pipry czerwonogłowe żyją w wilgotnych dżunglach Kostaryki, Panamy, Meksyku i Kolumbii. Tutaj żywią się prawie wyłącznie owocami, tylko od czasu do czasu jedząc nasiona różnych roślin. Te dzieci nigdy nie cierpią na ciężkość w żołądku, ponieważ proces trawienia pokarmu trwa dla nich tylko 18 minut (ciekawe, skąd dokładnie ornitolodzy zdobyli tak dokładne dane?).

Ale niewiele wiadomo o rozmnażaniu tych ptaków. Zauważono, że samiec, aby przyciągnąć uwagę kobiety sprzedającej, wykonuje kilka rytuałów. Na przykład szybko wskakuje w koronę drzewa, wykonując do 80 trzepot skrzydeł na sekundę, przypominając zwinnego kolibra. Podobieństwo dodaje również fakt, że ptak porusza się tak małymi i szybkimi ruchami tam iz powrotem, że wydaje się, że robi to bez udziału nóg.

Zamiast trzepotać, lepiej byłoby pomóc w budowaniu mieszkań. Jednak budowa gniazd dla wszystkich przedstawicieli rodziny Manakin to wyłącznie samice. Opiekuńcze matki urządzają domy dla przyszłych dzieci nie wysoko nad ziemią w gęstym wzroście. Materiałem budowlanym jest zwykle mech, a izolacją jest puch roślinny.

Zbudowane gniazdo ma kształt miski. Tutaj samica składa 2 blade jaja z małymi plamkami o nieokreślonym kolorze, których inkubacja trwa od 17 do 20 dni. Pisklęta przebywają w nim przez około dwa tygodnie, po czym wylatują, aby rozpocząć samodzielne życie.

Ogólnie rzecz biorąc, styl życia dudziarzy czerwonogłowych przypomina nasze niebieskie sikory: żyją również w małych stadach i uwielbiają trzepotać z gałęzi na gałąź w gęstych zaroślach w poszukiwaniu soczystych jagód. Ciekawe, że mają bardzo rozwinięte relacje rodzinne.

W każdym razie, wśród przedstawicieli tej samej rodziny - złotych manakinów krótkoskrzydłych, na ogół przybywają w poszukiwaniu bratniej duszy wraz z krewnymi, aby najważniejsza rodzina Don Juana wyglądała najkorzystniej na ich tle. Zabawne, ale działa, zwłaszcza jeśli przebiegły ptaszek zabiera ze sobą najbardziej niepozornych kuzynów.

Szarogłowy pleszka (Cossypha niveicapilla)

Wiadomość Volzhanin »2 grudnia 2017 r. 00:39

Szarogłowy pleszka (Cossypha niveicapilla)

Wiadomość Konstanzia »2 grudnia 2017 r., 19:02

Alexander, cóż, po obejrzeniu twoich filmów i zdjęć - nawet w to nie wątpię.)))

Oto jak sobie z tym poradzić:

Pleszka szarogłowa (Cossypha niveicapilla)

Wiadomość Volzhanin »3 grudnia 2017 r. 00:45

Szarogłowy pleszka (Cossypha niveicapilla)

Wiadomość kinopatr »3 grudnia 2017 r., 08:25

Pleszka szarogłowa (Cossypha niveicapilla)

Wiadomość kinopatr »3 grudnia 2017 r., 08:43

Szarogłowy pleszka (Cossypha niveicapilla)

Wiadomość GA. »3 grudnia 2017 r. 10:21

Chciałbym wierzyć, że nie są to założenia bezpodstawne.Autor zwraca uwagę, że ptaki były trzymane i hodowane w dwóch typach pomieszczeń: w tzw. Wybiegach / wolierach szklarniowych z ogrzewaniem w okresach zimnych oraz w otwartych wybiegach zewnętrznych, z hibernacją w klatkach umieszczonych w ogrzewanym pomieszczeniu. Wydaje się, że europejskie warunki klimatyczne nie są odpowiednie dla tych ponownych startów. Ptaki były wrażliwe na zmiany pogody i zaczęły gniazdować późno, kiedy robiło się bardzo ciepło. Czynniki takie jak temperatura i wilgotność (zwłaszcza w połączeniu!) Mogą poważnie wpłynąć na zdrowie i długowieczność ptaków. Wszelkie odchylenia od zwykłych mogą służyć jako katalizator manifestacji chorób. Przykładem mogą być nasze ptaki, takie jak zięby czerwonogłowe, dziury itp.

Autor zwraca uwagę, że przełom w hodowli nastąpił w 2008 roku i wiązał się ze zmianami w żywieniu. Niestety, nie napisano ani słowa o tym, jakie dokładnie zmiany zostały wprowadzone! Można przypuszczać, że wraz ze wzrostem piskląt zmienia się również dieta.

Szarogłowy pleszka (Cossypha niveicapilla)

Wiadomość GA. »3 grudnia 2017 r., 11:11

Szarogłowy pleszka (Cossypha niveicapilla)

Wiadomość zzzzz5 »2 sierpnia 2019 r., 13:54

Lena! Jeśli to nie utrudnia, to przynajmniej w tezach opisz artykuł dotyczący hodowli na nowo. Mam z nimi problem już drugi rok. W 2017r. nabył dwa White-capped Redstart (Cossypha albicapilla) ptaki natury, bardzo płochliwe.

Oto smutne statystyki:
Paź 2018
1 mur. 15.07. - wykluły się pisklęta, 3.08. - martwe pisklę leżało na dnie doliny.
2 murowane. 26.08. - wykluły się 12.09.2018 r. - była martwa laska, 14.09. - rano odleciało drugie pisklę w stanie idealnym jak na swój wiek. Do wieczora zmarł, najwyraźniej rodzice nie karmili.

Grudzień 2019
1 mur. 5.06. - wykluły się pisklęta, 18.06. - pierwsze pisklę zostało wyrzucone, zmarło w gnieździe 1-2 dni wcześniej, 22.06 - drugie pisklę wyleciało rano, zmarło wieczorem, powód jest ten sam.
2 murowane. 11.07. - wykluły się pisklęta, 24.07. - wyrzucił pierwszą pisklę, 27.07 - wyrzucił drugą.
Wszystkie pisklęta, które zostały wyrzucone jako pierwsze, zmarły jeszcze w gnieździe. Nie było żadnych zewnętrznych uszkodzeń. Wole i żołądki były pełne. Umarli dzień lub dwa przed wyrzuceniem ich z gniazda. Pisklęta były w doskonałej kondycji jak na swój wiek. Tak więc agresja ze strony rodziców nie wchodzi w rachubę. Pisklęta miały czysty ogon, więc nie wyglądało to również na infekcję żołądka.

Pokarm do karmienia: ćma, mrówka jaja (zmieniane 4-5 razy w ciągu dnia), mączlik, żywy 1,5-2-tygodniowy świerszcz podawano rano w nieograniczonych ilościach. Były też kąpiele z małymi gupaszkami, ale w przeciwieństwie do fikcyjnego, który wybrał je całkowicie, redstarts praktycznie ich nie wzięli. I oczywiście cały zestaw witamin.

Od razu odpowiem na pytanie, dlaczego nie brałem karmienia sztucznego:
1. Nie jestem w tym dobry.
2. Występuje katastrofalny brak czasu.
3. Mimo to miałam nadzieję, że rodzice sami przejdą przez ten cały etap.

Może drogi AH coś ci powie. Jego rady zawsze odznaczają się dużym doświadczeniem praktycznym.
W języku rosyjskim nie ma informacji o ponownych startach, ale mam bardzo napięte relacje z innymi. Sprowadza się to do metody prób i błędów, ale wszystko ma swoje granice.

Pin
Send
Share
Send
Send