Rodziny ptaków

Motyl monarcha

Pin
Send
Share
Send
Send


Książęta i królowie są piękni w bajkach. Moda na małżeństwa między bliskimi krewnymi dawała czasem początek prawdziwym mutantom.

Oceniając wygląd monarchów, nie należy skupiać się na portretach - w końcu dworscy artyści zawsze chcieli schlebiać. Co ważniejsze - opisy, notatki i obserwacje współczesnych, wykopaliska archeologów i historia chorób monarchów.

Karol II

Ten hiszpański król miał strasznego pecha z genetyką. W Hiszpanii popularne były małżeństwa między bliskimi krewnymi. Mutacje kumulowały się przez pokolenia, czego wynikiem był Karol II. Wyobraź sobie, że normalna osoba w piątym pokoleniu ma 32 przodków. Karl miał ich tylko 10! A on sam urodził się z kazirodczego małżeństwa - jego matka wyszła za mąż za wuja.

Na tym portrecie artysta wyraźnie schlebiał hiszpańskiemu królowi.

Wszystko to niewątpliwie wpłynęło zarówno na zdrowie, jak i wygląd dziecka. Od dzieciństwa cierpiał na padaczkę. Odporność Karla była osłabiona, jako dziecko chorował na wszystkie możliwe choroby, w tym na kiłę.

Karl miał ogromną dolną szczękę i długi język. Z tego powodu nie mógł mówić elokwentnie. Był wysoki - 1,92 m, to dużo jak na epokę, w której średni wzrost człowieka wynosi 1,55 m. Jednocześnie Karl miał nieproporcjonalnie wielką głowę.

Ogromna dolna szczęka przeszkadzała Karlowi mówić

Przy takim zestawie chorób i wad wrodzonych Karol II ledwo dożył 38 lat. Pod jego rządami Hiszpania w XVII wieku znalazła się w głębokim kryzysie. W rezultacie Karol II został ostatnim królem z dynastii Habsburgów.

Ludwika XI

Ludwik XI jest jednym z najsłynniejszych królów Francji. I tak jest w przypadku, gdy brzydota władzy i sukcesu nie są przeszkodą.

Louis był podstępnym władcą i wyglądał na takiego. Miał olbrzymi opadający nos, czoło zasłaniało mu twarz. A tę twarz „udekorowano” małymi oczami.

Nawet artyście nadwornemu nie udało się dyplomatycznie zatuszować niedociągnięć monarchy

W XV wieku Ludwik XI odziedziczył stan cierpiący na rozbicie feudalne. Każdy pan feudalny wyobrażał sobie, że jest panem swojej posiadłości. Nie było mowy o jakiejkolwiek scentralizowanej władzy we Francji.

Louis zjednoczył feudałów. Louis rozpoczął od rozproszenia wszystkich arystokratycznych doradców i rekrutacji asystentów z motłochu. Był bardzo przebiegły i elastyczny. Było to niezwykłe w czasach, gdy kluczem była brutalna siła.

Gdzieś działał przekupstwo, czasami był surowy i okrutny, gdzieś pomogły intrygi. W rezultacie stworzył monarchię absolutną.

Wasilij Shuisky

Rosją rządziło wielu różnych ludzi - od utalentowanych dowódców i reformatorów po chorych psychicznie sadystów. Ale nie mieliśmy szczerych maniaków. Być może dlatego, że kazirodcze małżeństwa, choć istniały, nie osiągały takiego absurdu jak na Zachodzie, gdzie królewskie dynastie często przypominały paradę dziwaków.

Być może najbardziej nieprzyjemnym na zewnątrz carem był Wasilij Shuisky. To ostatni z Rurikowiczów, choć pośrednio z nimi spokrewniony. Wasilij był przedstawicielem suzdalskiej gałęzi tej wspaniałej dynastii.

Wasilij był bardzo niski, nawet w tym czasie. Grube, z małymi czerwonawymi oczami. I bardzo szerokie - na całej twarzy - usta. Na zdjęciach Shuisky oczywiście wygląda znacznie ładniej, ponieważ niedociągnięcia carów nie zostały zaakceptowane, aby błyszczeć. Z biegiem lat Shuisky schudł i zgarbił się, a w wieku 50 lat wyglądał jak mały staruszek z rzadką brodą.

Shuisky jest kolekcjonerem anty-płyt. Jeszcze jako wojewoda poprowadził wojska do walki z armią Fałszywego Dmitrija. Przegrałem niesławnie.

U królów nie było lepiej. Shuisky okazał się głupim władcą. Nominowany bojar, który był posłuszny swojej świcie i nie podejmował samodzielnych decyzji podczas plądrowania kraju. Wśród ludzi Shuisky był prawdopodobnie najbardziej znienawidzonym rosyjskim carem w historii. Jego głupie rządy były naturalną konsekwencją Czasu Kłopotów - najstraszniejszego czasu w historii Rosji, kiedy nasze państwo dosłownie wisiało na włosku.

Cechy i siedlisko motyla monarchy

Monarcha przemierza duże odległości, aby zimą podróżować do cieplejszych krajów. Jedną z cech owadów jest nietolerancja na zimne pory roku, a spożywana żywność nie rośnie zimą na rodzimych ziemiach egzystencji.

Motyl monarcha z rodzaju Danaid, który należy do rodziny nimfalidów. Od czasów starożytnych rodzaj Danaid został podzielony na trzy podgrupy, które zostały zapomniane w naszych czasach, a dziś wszystkie 12 motyli należy do tego samego rodzaju. O opis motyla monarchy czasami inaczej.

Skrzydła motyla w stanie rozłożonym są duże (8-10 centymetrów). Ale nie tylko rozmiar jest zaskakujący, ale konstrukcja skrzydła, które ma 1,5 miliona komórek, jest hipnotyzująca, w których znajdują się bąbelki.

Kolor skrzydeł jest zróżnicowany, ale czerwono-brązowe odcienie są lepsze od pozostałych, są bogate i licznie. Są wzory pomalowane żółtymi paskami, a końcówki przedniej pary skrzydeł zaznaczono pomarańczowymi plamkami, brzegi skrzydeł obrysowano czarnym płótnem. Samice motyli różnią się od samców ciemnymi i małymi skrzydłami.

Ameryka Północna ma największą liczbę tych pięknych owadów. Ale z powodu migracje motyli monarchy można znaleźć nawet w Afryce i Australii, Szwecji i Hiszpanii. W XIX wieku odnotowano pojawienie się owada w Nowej Zelandii. Motyle częściej odwiedzały Europę na Maderze i Wyspach Kanaryjskich, motyl z powodzeniem migrował do Rosji.

Obserwując lot motyli, eksperci zauważyli, że w sierpniu opuszczają Amerykę Północną i podróżują na południe. Lot odbywa się w kolumnach, nazywane są również „chmurami”.

Na zdjęciu migracja motyli monarchy do ciepłych krajów

Jeśli siedlisko monarchy znajduje się bliżej północy, migracja rozpoczyna się wiosną. Samica w pozycji migruje wraz z resztą, nie składa jaj, ale podczas lotu zatrzymuje je w sobie i składa je dopiero po osiedleniu się w nowym miejscu. Rezerwat przyrody Mariposa Manarca został utworzony dla motyli w Meksyku i nie jest jedynym, w którym występuje mieszka motyl monarcha.

Charakter i styl życia motyla monarchy

Danaida Monarch bardzo lubi ciepło, jeśli w naturze występują spadki temperatury, nagle pojawiają się zimne trzaski, a następnie motyle giną. Pod względem zasięgu lotów zajmują pierwsze miejsce, lecąc do ciepłych krajów, są gotowi do pokonania 4000 kilometrów z prędkością 35 km / h. Gąsienice nie boją się drapieżników ze względu na swój kolor.

Żółto-biało-czarne paski sygnalizują drapieżnikom obecność jadu. Po przeżywaniu 42 dni gąsienica zjada pokarm 15 000 razy więcej niż jej waga i rośnie do siedmiu centymetrów. „Matka” dorosłej gąsienicy składa jaja na liściach runa.

Na zdjęciu gąsienica i motyl monarcha

Są głównym daniem dla motyla w diecie, sok z tej rośliny zawiera dużą ilość glikozydów. Po nagromadzeniu substancji przechodzą do organizmu owada.

W zimnych porach roku monarchowie próbują pić ogromne ilości nektaru. Cukier jest następnie przekształcany w tłuszcze, które są niezbędne w podróży. A motyle wyruszają w podróż.

Po osiągnięciu miejsca zimowania motyle hibernują przez cztery miesiące. Motyl monarcha na zdjęciu podczas hibernacji nie wydaje się całkowicie jasne. A wszystko z tego powodu, że motyle śpią w ciasnych koloniach, aby zachować ciepło, trzymają się gałęzi, które wydzielają mleczny sok.

Wiszą na drzewach, jak kiście jarzębiny lub winogron. Są chwile, kiedy monarcha lata kilka razy w ciągu czterech miesięcy, aby zdobyć nektar i wodę. Pierwszą rzeczą, jaką motyle robią po hibernacji, jest rozłożenie skrzydeł i trzepotanie nimi, aby rozgrzać się przed nadchodzącym lotem.

Karma dla motyli Monarch

Monarch karmi motyle rośliny, które wydzielają mleczny sok. Gąsienice spożywają wyłącznie mleczny sok. W diecie dorosłych monarchów nektar z kwiatów i roślin: bzu, marchwi, astry, koniczyny, nawłoci i innych.

Najbardziej obfitym przysmakiem dla monarchy jest wata. W ostatnich latach wata była uprawiana w ogrodach między drzewami, na rabatach miejskich, w ogrodach frontowych prywatnych osiedli mieszkaniowych.

Roślina ma atrakcyjny wygląd i jest nie tylko przynętą dla motyla, ale także ozdobą podwórka lub klombu. Roślina ma do dwóch metrów wysokości, liście i łodygi zawierają mleczny sok, który przyczynia się do wzrostu i rozmnażania monarchy Danaida.

Rozmnażanie i żywotność motyla monarchy

Okres godowy motyli rozpoczyna się wiosną, przed wylotem do ciepłych krajów. Przed kryciem następuje okres zalotów, który z przyjemnością się ogląda.

Najpierw samiec goni samicę w locie, bawiąc się i przyciągając swoją obecnością, dotyka jej skrzydłami, od czasu do czasu głaszcząc. Co więcej, celowo popycha wybraną siłą w dół.

W tym momencie owady łączą się w pary. Woreczek nasienia, który samiec daje samicy, pełni nie tylko rolę zapłodnienia, ale także wspomaga siłę motyla podczas składania jaj oraz jest pomocnikiem w podróży.

Samica jest gotowa do składania jaj wiosną lub latem. Kolor jajek ma biały, kremowy przelew z odcieniem zażółcenia. Jaja różnią się kształtem nieregularnym stożkiem, dłuższym niż jeden centymetr i szerokim na milimetr.

Zaledwie cztery dni po ułożeniu pojawia się gąsienica. Gąsienica monarchy jest bardzo żarłoczna iw okresie wzrostu może spowodować ogromne szkody w rolnictwie. Najpierw gąsienice zjadają jajka, z których się pojawiły, a następnie przechodzą do delikatności liści, na których jaja były przechowywane.

Gąsienice gromadzą niezbędną siłę i energię, a po 14 dniach stają się poczwarkami. Kiedy mijają kolejne dwa tygodnie od etapu poczwarki, monarcha zmienia się w pięknego motyla.

Z badań naukowych wynika, że ​​piękny motyl o królewskim imieniu w warunkach naturalnych żyje od dwóch tygodni do dwóch miesięcy. Życie motyli, które wchodzą na migrację, trwa około siedmiu miesięcy.

Danaida Monarch to wyjątkowy i słynny motyl latający nad oceanem!

Chodzi o słynnego motyla Danaida-monarchę. Pytasz - z czego jest znana? I słynie z tego, że lata z Ameryki Północnej do Meksyku z ogromnymi koloniami! Latające po niebie „chmury” motyli sprawiają, że każdy, kto jest w pobliżu, odrywa się od swoich spraw i nie tylko jest zaskoczony, ale i zdumiony! Danaida Monarch to bardzo piękny motyl. Turyści i tylko goście Ameryki Łacińskiej spieszą się, aby zobaczyć lot tego motyla. Tam, gdzie mieszka jeden monarcha Danaidów, wkrótce pojawiają się tysiące Danaidów. Ponieważ ten motyl nie żyje sam.

Motyl monarcha Danaida należy do rodzaju Danaids („Danaus” to naukowa nazwa klasyfikacyjna), a ten rodzaj z kolei należy do całej rodziny nimfalidów („Nymphalidae” to naukowa nazwa klasyfikacyjna). Oprócz motyla monarchy Danaid do rodzaju Danaid zalicza się dwanaście różnych gatunków motyli. Oto niektóre z nich: monarcha jamajski ("Danaus cleophile" - naukowa nazwa klasyfikacyjna) został odkryty w 1819 r., Południowa monarcha ("Danaus erippus" - naukowa nazwa klasyfikacyjna), została odkryta w 1780 r. nazwa klasyfikacyjna) gatunek został odkryty w 1777 roku.

Nieco wcześniej rodzaj Danaid został podzielony na trzy podgrupy, ale teraz podgrupa została anulowana. Zatem wszystkie dwanaście motyli należy do tego samego rodzaju. I nie jest to zaskakujące, ponieważ na przykład monarcha Danaida jest bardzo blisko spokrewniony z takimi gatunkami, jak monarcha południowa i monarcha jamajski. Jamajski monarcha jest powszechny na Jamajce i na Haiti. A oto południowy monarcha, znaleziony na południe od Amazonki. Monarcha Danaida żyje w Ameryce Północnej, ale różni się od tych dwóch gatunków, będąc tylko w stadium poczwarki, a następnie - strukturą DNA. Badania w tej dziedzinie sugerują, że wcześniej wszystkie te gatunki były całkowicie nie do odróżnienia od siebie. Z powodu jakiejś ingerencji, naturalnej lub nieznanej nauce, pod koniec pliocenu motyle zostały podzielone na różne gatunki. A to około dwa miliony lat temu. Możesz więc sobie wyobrazić, jak starożytni mieszkańcy naszej planety są motylami Danaid.

Oprócz tego, że monarcha Danaida jest odrębnym gatunkiem motyla, gatunek ten jest również podzielony na kilka podgatunków. Podział na podgatunki wprowadzono dopiero niedawno - w 2005 roku. Większość pracy w tej pracy została wykonana przez badacza i naukowca Davida Smitha. Tak więc pierwszy podgatunek "Danaus plexippus plexippus" został opisany i odkryty przez słynnego Karola Linneusza już w 1758 roku. Ten podgatunek występuje w prawie całej Ameryce Północnej. Inny podgatunek „Danaus plexippus megalippe” został opisany przez Jacoba Huebnera w 1826 roku. Ten podgatunek w ogóle nie migruje, woląc pozostać w tym samym miejscu. Motyle opisane przez Jacoba żyją w Ameryce Północnej od Florydy po Gruzję, a także w Ameryce Środkowej (na przykład w Panamie). Stąd ich siedlisko rozciąga się aż do Amazonii. Ciekawe, że ten podgatunek z kolei może mieć trzy różne kolory, dlatego został podzielony na trzy kolejne części. Ale nie będziemy zagłębiać się w tę dżunglę biologii.

Monarcha Danaida występuje nie tylko na terytorium Ameryki kontynentalnej. Przykładowo w XIX wieku gatunek tego motyla został odkryty w Australii i Nowej Zelandii. W Europie jest również monarcha Danaida. Tutaj motyle żyją na Maderze i Wyspach Kanaryjskich. Monarcha Danaida latała wszędzie! Nawet w Rosji spotkaliśmy tego słynnego motyla. Przyleciała tam w okresie migracji. Możesz sobie wyobrazić, jakie odległości pokonuje motyl Danaida podczas swojej migracji, ale o tym porozmawiamy nieco później.

Danaida-monarch po raz pierwszy otrzymała swoją nazwę w odległym 1874 roku. To właśnie Samuel Skudder nazwał motylem. Wyjaśnił swój wybór faktem, że motyl Danaida jest bardzo duży i obejmuje swoim siedliskiem duże terytoria.

Istnieje inna wersja pochodzenia nazwy motyla Danaida-monarcha. Według tej wersji Danaida otrzymała swoje imię na cześć króla Szkocji (gdzie, nawiasem mówiąc, występuje również monarcha Danaida) i Anglii, Wilhelma III z Orleanu. Ale dotyczy to przedrostka „monarcha”.

Nazwa całego klanu Danaidów powinna być kojarzona ze starożytną mitologią grecką. Przypomnijmy Danae, który był synem egipskiego króla, a jego prawnuczka też była nazywana Danae (prawdopodobnie na cześć jego pradziadka). Danae miał również brata bliźniaka Plexipusa i na jego cześć podgatunek motyli otrzymał przedrostek „plexippus”.

Po raz pierwszy gatunek motyli monarchy Danaida został opisany w 1758 roku przez samego Karola Linneusza. O motyle Papilio plexippus pisał w swojej książce The System of Nature. Dopiero po dwudziestu dwóch latach przyrodnik z Polski Jan Krzysztof zabrał opisanego przez Linneusza motyla do rodzaju Danaid.

Mówimy tak dużo o historii i taksonomii motyla monarchy Danaida, że ​​nadszedł czas, aby przejść do opisu samego motyla. Chociaż zgodnie ze zdjęciem widać, że monarcha Danaida jest koloru czerwonego, ozdobionego czarnymi paskami. Brzegi skrzydeł motyla są otoczone czarną obwódką, na której znajdują się białe plamy. Końce przednich skrzydeł motyla ozdobione są dużymi pomarańczowymi plamami. Pod pewnymi względami Danaida Monarch wygląda jak motyl zwany Viceroy (zwróć uwagę, że oba motyle mają królewskie imiona!), Ale ich wygląd różni się jednak małym szczegółem - podwójną obwódką u Namiestnika.

Rozpiętość skrzydeł motyla monarchy danaida wynosi od ośmiu i pół do ponad dziesięciu centymetrów. To dość duży motyl i bardzo trudno go nie zauważyć. Samice motyla monarchy Danaida są mniejsze niż samce. A u kobiet wzdłuż czarnych pasków kolor jest ciemniejszy.

Samce motyli Danaida Monarch wydzielają feromony. Miejsca wydzielania tej substancji znajdują się w samym środku dolnych skrzydeł samców. Nietrudno zgadnąć, że feromony odgrywają ważną rolę w rozmnażaniu motyli.

Tak więc motyle Danaida-monarch łączą się w pary na wiosnę. Pod względem czasu jest to okres przed migracją do miejsc, w których motyle spędzają lato. Przed samym kryciem odbywa się rytuał zalotów.Początkowo motyle bawią się w locie, samiec leci za samicą, jakby ją gonił. Samiec również lekko odpycha samicę skrzydłami. Następnie samiec i samica siadają na ziemi, tu odbywa się krycie. Samiec daje kobiecie swój worek nasienia. Ten worek nie tylko zapładnia samicę, ale także wspiera jej siłę podczas składania jaj, a także pomaga w locie.

Gdy samica jest gotowa, składa jaja. Dzieje się to wiosną lub latem. Jaja motyli są białe, kremowe, czasem z żółtym odcieniem. Jaja mają kształt nieregularnego stożkowatego kształtu. Długość jajka wynosi nieco ponad jeden milimetr, a szerokość jednego milimetra. Po czterech dniach z jaj wyłaniają się gąsienice. Gąsienice zjadają swoje jaja, z których się wykluły, a następnie jedzą liść, na którym się znajdowały. Z reguły są to liście runa. W ten sposób gąsienice gromadzą siłę i energię do dalszego rozwoju. Przez dwa tygodnie gąsienica przygotowuje się do zostania poczwarką.

Kiedy gąsienica ma wystarczającą siłę do odrodzenia, wypuszcza jedwabną nić i przyczepia się do liścia lub gałązki, zwisając głową w dół. Z boku gąsienica wygląda jak zakrzywiony od dołu kij. Proces przekształcania się w poczwarkę jest dość trudny i daleki od tego, co wielu myśli. Gąsienica nie otula się całkowicie nicią, a jedynie wisi na niej, po czym następuje metamorfoza - gąsienica zrzuca zieloną skórę. Teraz lalka wisi na jedwabnej nitce i „dojrzewa”. Zanim poczwarka się otworzy, ciemnieje, ponieważ staje się przezroczysta. Jeśli przyjrzysz się uważnie, zobaczysz czerwone skrzydła ukryte za skorupą poczwarki. To motyl, który wykluwa się z kokonu po dwóch tygodniach dojrzewania poczwarki. Ale motyl nie odlatuje od poczwarki, przez kilka godzin siedzi na pozostałościach swojego „gniazda” rozkładając skrzydła. Ponieważ skrzydła motyla monarchy Danaida są suche i przez pierwsze kilka godzin są wypełnione płynem. Dopiero gdy motyl poczuje, że jego skrzydła są mocne, monarcha Danaida wyrusza w poszukiwaniu pożywienia.

Motyl monarcha Danaida żywi się nektarami różnych roślin. Roślinami są: Cottonweed, Konopie Kutra, Kanadyjka drobnopłatkowa, Siewna lucerna, Bz pospolity, Aster, Nawłoć i wiele innych.

Teraz warto porozmawiać o migracji motyla monarchy danaid. Ponieważ jest to bardzo ważne i interesujące. Danaida Monarch opuszcza Amerykę Północną od sierpnia. Motyle lecą na południe. Jeśli motyle żyją na północy, ich migracja rozpoczyna się wiosną. Jeśli samica jest „ciężarna”, to nie składa jaj nigdzie na trasie migracji, ale zatrzymuje je w sobie. I dopiero po przybyciu na miejsce - odkłada.

Z Ameryki Północnej motyl przybywa do Meksyku. Istnieje specjalny rezerwat „Mariposa-Manarka” stworzony specjalnie dla motyla monarchy Danaida. To nie jedyna taka rezerwa. Należy zauważyć, że mieszkańcy Meksyku są bardzo wrażliwi na te motyle, a kiedy latają, samochody zatrzymują się na drodze, aby im ustąpić.

Szacunek dla tych motyli wynika z ich wyjątkowości i piękna. Lot monarchy Danaid trwa dłużej niż żywotność tych motyli. Oczywiście takie zjawisko wydaje się dziwne, ale z drugiej strony jest tak pomyślane przez naturę. W ciele wszystkich stworzeń na tej planecie jest jakiś mechanizm zegarowy, który w różnych momentach działa na różne sposoby. Dotyczy to również motyla monarchy. Motyle, które migrują, żyją około siedmiu miesięcy, podczas gdy motyle, które nie migrują, żyją tylko przez dwa miesiące.

W okresie migracji, przypadającym na wiosnę, monarcha Danaida przelatuje przez wschodnią część Gór Skalistych do stanów takich jak Teksas i Oklahoma. Ciekawostką jest to, że każde kolejne pokolenie wiosną wraca do ojczyzny swoich przodków, gdzie same motyle nigdy nie były. Naukowcy wciąż nie mogą zrozumieć, jak motyle monarchy Danaid latają tam, gdzie nie były wcześniej - z pokolenia na pokolenie.

Monarcha Danaida potrafi pokonywać naprawdę duże odległości. Ten motyl może latać nawet przez Ocean Atlantycki! A ze względu na to, że taka roślina jak wata rozprzestrzenia się na całym świecie, motyl monarcha Danaida rozszerza swoje siedlisko jako dekoracyjna dekoracja ogrodów.

Ptaki nie niszczą motyli Danaida Monarch, ponieważ są one nie tylko bez smaku dla ptaków, ale także trujące. Ponieważ Cottonweed zawiera truciznę, motyle zawierają również truciznę. Między innymi ich kolor mówi również o truciźnie motyli - jest jasny. Niemniej jednak ptaki mogą ucztować na motyle. Wynika to z faktu, że monarcha Danaida ma stan zawieszonej animacji, kiedy motyl nie porusza się i nie lata. Wtedy ptaki latają wokół ogromnych kolonii motyli i dla zysku wybierają te, których kolor jest mniej jasny, a przez to mniej trujący.

Motyl Danaida Monarch jest symbolem wielu stanów w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Tak więc ten motyl jest symbolem Illinois, Alabamy, Idaho i Minnesoty, Zachodniej Wirginii i Vermont. W 1990 roku chcieli uczynić motyla narodowym owadem Stanów Zjednoczonych, ale ten tytuł nie został zatwierdzony przez ustawodawców.

Motyl monarcha Danaida przynosi dużo pieniędzy do krajów, w których żyje i dokąd migruje. Ponadto przynosi zyski tym krajom, przez które migruje. Wynika to z faktu, że Danaida Monarch jest bardzo popularna wśród turystów. Ludzie przybywają do Ameryki Łacińskiej i Stanów Zjednoczonych, aby zobaczyć wielomilionowe kolonie tych motyli. W końcu, kiedy motyle Danaid zbierają się razem, siedzą na drzewach, co sprawia, że ​​drzewo jest całkowicie pokryte pomarańczowymi liśćmi z czarnymi paskami. Możesz sobie wyobrazić to niezwykłe piękno!

Ale niestety ludzie nie zawsze doceniają życie tych motyli. Tam, gdzie zimuje monarcha Danaida, lasy są często wycinane, z tego powodu liczba motyli jest znacznie zmniejszona. Motyle łowione są również do prywatnych kolekcji i domów. Niedawno okazało się, że motyl monarcha Danaida jest na skraju wyginięcia. W związku z tym, że w Meksyku zaczęto aktywnie wycinać lasy. Rząd uważnie podjął problem motyli i tworzy coraz więcej rezerwatów w miejscach, w których zimuje monarcha Danaida. Rząd meksykański wydał również dekret o zasadzeniu miliona sadzonek drzew, które powinny zostać posadzone w ciągu najbliższych trzech lat. Rząd meksykański przeznaczył ponad cztery i pół miliona dolarów na sam rezerwat biosfery motyla monarcha, w którym żyją motyle monarchy Danaida. Planują zakup nowego sprzętu dla rezerwy. Pieniądze te zostaną również przeznaczone na prowadzenie zakrojonych na szeroką skalę kampanii reklamowych przyciągających turystów. Jednak kwestia, czy jest to dobre dla motyli, jest kwestią sporną.

Motyl Danaida Monarch nie wymaga specjalnej reklamy, ponieważ jest już znany na całym świecie. Historie o jej koloniach i lotach są rozproszone po całym świecie. O motyle pisze się nie tylko książki, powstają o nim także filmy dokumentalne. Często też monarcha motyl Danaida staje się bohaterką zwykłych, fabularnych filmów - choć w tle.

Dyskusja:

po co autor powiesił na ścianach tyle pistoletów, które nigdy nie strzelały?

SPOILER Czytaj na własne ryzyko

Córka sędziego? po co go wprowadzać, skoro autor głupio o tym zapomniał?
Arbiter? Cóż, miasto poddało się, ale - gdzie poparł jego cień, o który wzywał?

Gdzie poszła ta małpa, która chciała pomścić morderstwo dziecka?

I ogólnie - wielu tam, gdzie powiedziano, że ktoś zostanie wezwany po pomoc - i nikt nie został wezwany.

Córka kanclerza generalnie szkoda. lepiej byłoby nie wchodzić.
Właściwie to w ogóle nie podobał mi się cały łańcuch z Kanclerzem.

I tak, Yun Hailan - wszystko zaczęło się od niej. Autor ważył go bezpośrednio pistoletami. i żaden z nich nie strzelił. Pytanie brzmi - po co?

Swoją drogą ^^
_______
Myśli Deathblade'a:
Quasi-mini-spoiler: umieszczam tutaj tę notatkę, ponieważ w komentarzach pojawia się pewne pytanie. A co z małpą od samego początku historii? Czy ta część została zapomniana? Nie, nie była. Ten autor nie boi się czekać setek rozdziałów, aby powrócić do niektórych wcześniejszych aspektów historii. Wspomniałem, że nie jest to do końca linearna historia, jest wiele wątków fabularnych, które wplatają się i wychodzą z narracji. Zresztą nie zamierzam już więcej rozmawiać o małpie ani odpowiadać na jej pytania w komentarzach. I generalnie postaram się nie komentować takich rzeczy.

P.S. Nie oznacza to, że nie istnieją aspekty historii, które zostały ostatecznie zapomniane lub przynajmniej „pozostawione w tyle”. Jakiś czas temu natknąłem się na coś, o czym naprawdę zapomniano.
___________

I tak, po przeczytaniu o okresie śmierci - Yun Hailan jest kolejnym złoczyńcą wyssanym z palca

To znaczy, jakby cała historia zaczęła się od niej. ale tylko jedno nie jest jasne - dlaczego musiała rzucać latami na rzecz jakiegoś zasobu niskiego poziomu?
Z jej połączeniem z nieśmiertelnymi z innych światów?

A może instytut boga morza jest tak biedny, że nie może dać jednej pigułki, jaką ma niektórzy sędzia z głębokiej wioski?

o nie zwracaniu uwagi - autor nie ujawnił tego. Ale były pewne porozumienia (było to wspierane przez dwa instytuty i oczywiście przed wejściem do obecnego).
I raczej nie z powodu pigułki. Bo sędzia jest na tyle zdolny i nie otrzymał takiego uznania, ale zjadł pierwszą pigułkę.

Co do pigułki - no cóż, taka logika, w najbardziej obskurnej wiosce nie mogło być czegoś wyjątkowego - po prostu by ją zabrano (tak, ci sami studenci z domu wiatru, czy cokolwiek to jest z inicjału rozdziały).

Zacząłem czytać to z wielką niecierpliwością, ponieważ autor jest LEGENDARNYM „boskim marzycielem” i ogólnie mega popularną powieścią w Chinach. Dziadek (ostrze) bardzo chwalił tę pracę, sho PPC. Myślę, że „no cóż, kampania jest odpowiednia, podobnie jak prace Er Gen” Aha, shchaz!

Krótko mówiąc, jak zauważył towarzysz powyżej, „Nudne, stereotypowe, intrygi nie ma. Jeśli nigdy nie czytałeś tego gatunku, to możesz” - to w 100% trafna ocena tej pracy. Oznacza to, że nie jest mega zła, po prostu „o niczym”, jak setki innych kultywujących.

Fabuła tutaj jest prymitywna, motywacja bohaterów, dialogi - wszystko to na tak niskim poziomie, że PPC. Relacje między bohaterami, konflikty, jeśli nie gorsze, to przynajmniej takie same jak w „Asurze” Dawno nie widziałem takich przesadnych konfliktów. KAŻDY „złoczyńca” w momencie rozdziału 44 (skończyłem go czytać) to „młody mistrz” pomnożony przez 10. Kilka głupich mikro momentów, które są zapomniane, ale trochę pamiętam. Na przykład:
1 - Młodzi mistrzowie siedzieli w lokalnym dziale gastronomicznym, nagle dowiedzieli się, że solo rozproszył grupę mistrzów ósmej rangi jak kocięta (jest gang młodych mistrzów na tym samym poziomie) i postanowił oddzielić kilka dobrych z pokonanego klanu. To znaczy, że przychodzą do lat, po drodze okaleczali swój lud (najwyraźniej na znak dobrej woli) i mówią: „słyszysz psa, potrzebujemy małej części, a mianowicie - CAŁEGO bogactwa klanu, o tak , nadal padnij na kolana, uderz się 10 razy w twarz, podziękuj i zadzwoń do swojego ojca, niech też wstaje! ”

2 - Starsi klanu gg. Mało tego, gdy był jeszcze młody, jego ojciec został drugim mistrzem 9 lvla w klanie (inny pan 9 lvl ma jeszcze 10 lat na spalenie świata, zrozumienie sytuacji wśród innych członków klanu jest cudownie widoczne) i już pokazał moc 8 lvl. Dlatego starsi jednym impulsem wykrzykują nasz ulubiony slogan „Padnij na kolana i niech okaleczy twój diantian”

Po prostu miło. Asura odpoczywa.

Tłumaczowi nasunęło się kilka myśli. Tłumaczenie jest tutaj dobre, lepsze niż „Kent”, ALE przez kilka chwil traci na jakości. Z jakiegoś powodu nasz tłumacz bardzo często decyduje się na dosłowne tłumaczenie wszystkich anglizmów. Jeśli martwe ostrze na anlete jest wybaczalne za przystosowanie zhanów do stóp dla WŁASNYCH czytelników i dodanie „nieuczciwych” wiosek, miast i innych śmieci. Nie jest jasne, dlaczego nasz tłumacz to robi.

Nie chcę być przy nożach z tłumaczem, ale nie wiem, jak sformułować swoją toksyczną myśl, aby nie urazić. Dla mnie w ten sposób tłumacz powinien nie tylko dokonać transliteracji, ale także uczynić tekst zrozumiałym dla obcojęzycznej publiczności. Czy nie wydaje się, że „stopy, funty, galony, stopnie Fahrenheita” i inne miary NIE ZROZUMIAŁE dla osób rosyjskojęzycznych - lepiej byłoby zastąpić stopy centymetrami, funty kilogramami itd.? To trochę uderza w percepcję, ponieważ tekst skupia się na rozmiarze (to jest chiński kultywator, wszystko jest powiązane z rozmiarem), ale nie od razu rozumiesz, ile to jest ... To drobiazg, oczywiście, ale nieprzyjemny.

Cóż, ogólnie rzecz biorąc, te anglizmy silnie zabijają chińską atmosferę (jest tu niezwykle rozwinięta, wszystko zbudowane jest na starożytnych chińskich legendach, a generalnie autor przywiązuje dużą wagę do tradycji) A kiedy synowie padają na kolana przed ojca, a po rozmowie ojciec mówi „wolny”, a synowie odpowiadają mu: „pan jest!”. Chwile, takie jak młot kowalski, wytrącają cię z narracji przez percepcję)

Ani razu nie złapałem hiszpańskiego wstydu i nie przypomniałem sobie słynnego memu „Oh May Garble Danila, oszalałeś?”

O nazwach miast piszemy na końcu pierwszego rozdziału. Ma to na celu pozbycie się ciągłego używania słowa „miasto”.

Stopy, moim zdaniem, to dobrze znana miara, zwłaszcza dla czytelników chińskich opowiadań, jest stale spotykana. I tak naprawdę nie chcę zastępować „poszedł na stopę” przez „poszedł o trzydzieści centymetrów”. Funtów prawie nigdy nie używa się, ale tak, myślę, że można je zastąpić kilogramami. Nie pamiętam, żebym przynajmniej raz używał „Galonów i Fahrenheita”. Stwierdzenie, że „u kultywujących wszystko jest związane z rozmiarem”, wydaje mi się dziwne. W chińskich powieściach tego typu zwykle obecny jest gigantyzm, to znaczy wszystkie rozmiary są po prostu ogromne i nie pozwalają na ich wyobrażenie, z wyjątkiem „dużo”, ale to jest „jeszcze więcej”. I w tym przypadku w istocie miara pomiaru nie jest ważna.

Anglicyzmy, które niszczą chińską atmosferę, takie jak „kampus”, „college”, „cansler” itp., Staram się uporządkować. Ale „Sir” jest trudny do pozbycia się. Gdyby synowie na kolanach odpowiedzieli ojcu „Tak, Mistrzu!”, Uderzyłoby to we mnie dwoma młotami.

Tak, ogólnie rzecz biorąc, wszystko nie jest takie złe. Zostawiłem komentarz tylko dlatego, że tłumaczenie jest dobre, ale niektóre szczegóły nie pozwalają mu się rozwinąć. Pisanie notatek do jakiegoś konwencjonalnego „Kenta” to zła robota, ponieważ często nie ma w nim kilku plam, ale połowa tekstu.

Jeśli chodzi o nazwy miast - trudny temat, nie wiem, jak się nazywają w oryginale, ale myślę, że dałoby się złapać rosyjskie słowa „miasto / dzielnica / region / wieś” i tak dalej. Ale znowu jest to raczej drobny szczegół, raczej moje osobiste zagród)

O wagach i miarach. Cóż, „podchodzenie na stopę” nie było takie (30 cm to zasadniczo promień pocałunku, lol), ale nawet gdyby tak było, nie ma nic złego w zaokrągleniu go w górę do „doszło na odległość pół metr. "Ale kiedy w tekście skupiamy się na rozmiarze (kultywujący opierają się na liczbach, których miecz jest większy, kto ma wyższy wzrost itp.) i mówi się nam z efektem" WOW "o pewnym stworzeniu o wysokości 15 stóp , wtedy dla percepcji naszego czytelnika bardziej stosowne byłoby napisanie 4 metrów, bo kto je wtedy zna, stopy pendosjańskie.

Ale znowu, jest to raczej wybieranie nitek. Tłumaczenie jest więcej niż dobre. To sprawia, że ​​bolesne jest widzieć w nim nieprzyjemne chwile. Nawiasem mówiąc, kiedy czytam coś w tłumaczeniu Google, raczej obojętne są mi błędy. A do dobrej pracy wydaje się, że budzi się poczucie perfekcjonizmu.

Poza tym myślę, że spieszyłem się z krytyką, bo tłumaczenie jest nie tylko całkiem dobre (a mogę tylko krytykować, a nie chwalić) jest też darmowe.

Pin
Send
Share
Send
Send