Rodziny ptaków

Ojciec dzieci zamrożonych przez kochankę przekonał swoją prawowitą żonę, aby nie wnosiła o rozwód

Pin
Send
Share
Send
Send


Historia 33-letniego mieszkańca regionu moskiewskiego, który prawie zamroził troje małych dzieci, zszokowała wszystkich. 12 lutego obserwator spacerujący z psem zauważył młodą kobietę w pasie leśnym w pobliżu osady Sosenskoye w Nowej Moskwie. Miała dwóch synów, 10 i 2 lata oraz 11-miesięczną córkę. Matka rozebrała dzieci w samochodzie, a potem wyprowadziła je na zimno, trzymała dziewczynę w ramionach. Dzieci przebywały w zaspach przez około 40 minut przy temperaturze minus 15 stopni. Po przybyciu policji zostali pilnie wysłani do szpitala. Mały chłopiec, którego stan budził lęk bardziej niż inni, został umieszczony na oddziale intensywnej terapii.

Śledztwo prowadzi śledztwo w sprawie tego, co skłoniło młodą matkę do potwornego czynu. Ale gdy tylko incydent upublicznił, okazało się, że ojciec dwojga z trojga dzieci dotkniętych chorobą jest znanym przedsiębiorcą, założycielem domu jubilerskiego. Ilya Klyuev. Nieformalny związek był związany z matką dzieci biznesmena, czworo kolejnych dzieci dorasta w legalnym małżeństwie Klujewa. Ilya nie zaprzeczyła objawionej prawdzie i wkrótce pojawiła się w programie telewizyjnym „Pozwól im mówić” Dmitry Borisov. Przyznał, że oczywiście żałuje tego, co się stało, ale ta historia pomogła „rozwiązać jego problem”.

Później jubiler kontynuował dyskusję na ten temat na Instagramie, gdzie nazwał incydent „lekcją” i powiedział, że po raz pierwszy w duszy poczuł spokój. Postowi towarzyszyło zdjęcie wykonane w jednym z klasztorów (zachowana pisownia wszystkich autorów):

„Drodzy przyjaciele, przede wszystkim chcę wam podziękować za wsparcie w tej trudnej sytuacji” - napisał. - To było dla mnie bardzo ważne, że w tej dziwnej audycji na pierwszym kanale widzieliście najważniejszą rzecz, o której chciałem powiedzieć - popełniłem wiele błędów, sprawiłem wiele bólu bliskim ludziom. I co chciałem ostrzec tym przykładem przed powtarzaniem mojej historii. To zdjęcie zostało zrobione dawno temu. Teraz z oczywistych względów wyglądam niechlujnie, więc na razie zdjęcie pochodzi z archiwum. W dzisiejszych czasach było dużo kłopotów i chcę zadowolić wszystkich. Z dziećmi wszystko jest dobrze, będą już wypisane. Wszystko idzie dobrze z ich przyszłymi losami, szczegóły podam nieco później. Najważniejsze jest to, że będą żyć w pełnej rodzinie, nie będą niczego potrzebować i będą mogli ponownie połączyć się z matką. I tu jeszcze nie wiemy wszystkiego, ale panuje ostrożny optymizm, że ich rozstanie potrwa zaledwie kilka lat. Chętnie odpowiem na Twoje pytania lub uwagi. Chcę tylko przypomnieć, że to mój osobisty instagram, na który zapraszani są moi przyjaciele. Nie wymagam od nikogo dobrego nastawienia, zasługuję na to wszystko. Po prostu znajdź inną platformę do bardzo negatywnych życzeń skierowanych do mnie. Będę musiał blokować takie komentarze i ich autorów.

Oczywiście po takim ostrzeżeniu większość subskrybentów nie odważyła się wyrazić potępienia autorowi publikacji. Ogólny ton komentarzy był z serii „jeśli nie zgrzeszysz, nie będziesz żałować”. Klyuev powiedział, że w najbliższej przyszłości planuje zostać z dziećmi - wszyscy troje są na tym samym oddziale szpitala w Morozowie. Abonenci poprosili Ilyę, aby ich nie rozdzielała.

- Nic im się nie stanie, nie martw się. Zostawimy je na spotkanie z mamą - zapewnił biznesmen.

Powiedział, że leczy się również matka dzieci, Natalya. Jest „w szpitalu, w trakcie dochodzenia. Nic nie zagraża zdrowiu ”. Według jubilera kobieta jest bardzo skruszona: „Ona nie ma wytłumaczenia”. Sam Klyuev ma nadzieję, że „będzie mogła uniknąć więzienia z przyczyn obiektywnych” i że wszystko „ograniczy się do leczenia w specjalnej placówce w miejscu rejestracji, w Czeboksarach”.

Wszyscy razem życzyli rannym dzieciom zdrowia.

- Bardzo martwię się o wszystkie dzieci, ale przede wszystkim o starszego chłopca. Proszę, nie zostawiaj go samego - zapytał jeden z subskrybentów Klyueva.

- Bardzo ich wszystkich kocham. Uważają mnie za ojca. Nie zawiodę cię - zapewnił Ilya.

Na pytanie, czy dzieci będą mieszkać z nim w rodzinie, odpowiedział:

- Na razie powiem, że wszyscy będą razem.

- Twoja żona jest bardzo mądrą kobietą, ona też bardzo chce wspierać. Dbajcie o swoją rodzinę, dzieci! - napisał w innym komentarzu.

- Żona jest tylko świętą. Oczywiście, póki żyję, nikogo nie zostawię - odpowiedział Klyuev i powiedział, że „moja żona zużyła pięć par żelaznych butów”.

Z odpowiedzi biznesmena stało się jasne, że prawna żona Catherine zaakceptowała sytuację i zgodziła się utrzymać związek.

Wielu z tych, którzy oglądali program telewizyjny z udziałem Klujewa, dziękowało mu „za jego uczciwość i odwagę”.

- Podobno wszyscy bezgrzeszni siedzieli w studiu i nawet myślami nie oszukiwali swoich partnerów ... Ale tylko silni ludzie potrafią przyznać się do błędów. I nie jest tak ważne, że popełniłeś błąd, najważniejsze jest to, że go zrozumiałeś, rozpoznałeś i poprawiłeś, - jeden z rozmówców był zadowolony z naszego bohatera.

A druga bezpośrednio stwierdziła, że ​​lubi Ilyę.

- No dalej, w ogóle mnie nie znasz. Nie ma na co patrzeć - nasz bohater był zawstydzony.

Poproszono go, by „nie krzywdził nikogo innego”. I przypomnieli sobie, że „wiesz, gdzie droga jest wybrukowana dobrymi intencjami”.

Trzeba przyznać, że mimo ostrzeżenia nie wszyscy rozmówcy byli zadowoleni z siebie. Ktoś zasugerował, że biznesmen, mieszkając od kilku lat w dwóch domach, sam doprowadził swoją kochankę do desperackiego kroku. Ich zdaniem Natalia zrobiła to „z rozpaczy, niespełnionego marzenia o rodzinie”:

- Lekcja dla wielu zamężnych mężczyzn i dziewcząt ze statusem kochanki!

- Po co wysyłać dzieci na wygnanie? Jesteś osobą zamożną, kup im mieszkanie w Moskwie przynajmniej na przedmieściach - tutaj będą miały więcej możliwości, a Ty będziesz mógł częściej się widywać, co najważniejsze - stwierdził rozsądnie jeden z doradców.

I ktoś bez zbędnych grzeczności przeciął łono prawdy:

- Nic nie zostało rozwiązane. „Zabiłeś” kobietę, która urodziła dzieci, bardzo cię kochała i prawdopodobnie kocha ... A twój czyn jest obrzydliwy, że nie mogłeś nawet zorganizować im normalnego, dostatniego życia. I wyrzucili mnie z mojego życia ...

Abonenci nie lekceważyli zawodu biznesmena.

- Transfer faktycznie sprawił, że stałeś się PR! Wiele osób dowiedziało się o Tobie i Twojej firmie. Zakochałem się w twoich arcydziełach biżuterii! Oglądanie ich to przyjemność! I podziw, że to wszystko w Rosji! Dziękuję za piękno! Szkoda, że ​​nie ma teraz gdzie nosić biżuterii.

- Cóż, jest wiele miejsc. Teraz Bolszoj został już otwarty - skromnie zauważył Klujew.

- Firma PR dobiegła końca. Dziękuję wszystkim, każdy jest wolny - żartowali uczestnicy dyskusji na ten temat.

Pin
Send
Share
Send
Send