Rodziny ptaków

Volcanic Swiftlet / Aerodramus vulcanorum

Pin
Send
Share
Send
Send


Egzotyczna Indonezja jest pełna niespodzianek i atrakcji. Ponieważ ten stan obejmujący wiele wysp znajduje się w Pacyfiku Wulkanicznego Pierścienia Ognia, wulkany można znaleźć na większości wysp. Może to być uśpiony wulkan, taki jak Merbabu na Jawie lub działający jak Sinabung na Sumatrze i wulkan Agung na Bali. Ogólnie należy zauważyć, że wiele wulkanów w Indonezji jest aktywnych i dość niebezpiecznych.

Porozmawiajmy teraz o jednym z nich. Jest to czynny stratowulkan Tambora, położony w północnej części wyspy Sumbawa w centrum półwyspu Sanggar (który powstał dzięki temu wulkanowi).

Volcano Tambora na mapie

  • Współrzędne geograficzne (-8.248925, 117.991723)
  • Odległość od stolicy Indonezji Dżakarty 1260 km w linii prostej
  • Najbliższe lotnisko im. Sułtana Muhammada Salahuddina 85 kilometrów na południowy wschód

Wysokość wulkanu Tambor wynosi obecnie 2722 metry nad poziomem morza. Ale nie zawsze tak było. Badacze sugerują, że wulkan powstał co najmniej 57 000 lat temu na styku wolno poruszających się części powierzchni ziemi (tzw. Aktywna strefa subdukcji). Jego wysokość do początku XIX wieku wynosiła 4300 metrów nad poziomem morza. W tamtym czasie Tambora była typowym wulkanem stożkowym z jednym kraterem. Swoją budową przypominał wulkan Fujiyama w Japonii.

Podstawa wulkanu miała średnicę około 60 km. Okresowo lawa wylewała się z krateru i spływała po zboczach. Stopniowo krzepnąc, utworzyły powierzchnię półwyspu. Ale masy magmowe wewnątrz wulkanu nieustannie gromadziły się i czekały na skrzydłach.

Teraz jego kaldera o średnicy ponad 6,5 kilometra jest wyraźnie widoczna z kosmosu. Na dnie krateru znajduje się jezioro o wymiarach około 900 x 530 metrów. Powstaje w wyniku naturalnych opadów atmosferycznych. Szczyt Tambora (2722 m) to najwyższy punkt wyspy Sumbawa.

Jezioro na dnie krateru wulkanu Tambora Gigantyczna kaldera wulkanu Tambora

Piękne otoczenie, tropikalne dżungle i egzotyczne zwierzęta sprawiają, że obszar wulkanu jest atrakcyjny. Ale nie z tego słynie wulkan Tambora. Czy zauważyłeś, że z wysokości 4300 metrów zostało tylko trochę ponad 2700. Gdzie podziała się reszta metrów? Czytaj.

Co rozsławiło wulkan Tambora w 1815 roku?

Każdy wulkan śpi i widzi coś, z czego może stać się sławny. Tambora nie jest wyjątkiem.
A z czego może słynąć wulkan? Oczywiście erupcja. Im mocniejszy, tym więcej chwały. W kwietniu 1815 roku wulkan Tambora wstrząsnął całym światem. Magma nagromadzona przez tysiące lat wewnątrz wulkanu uwolniła się z ogromnym rykiem. Najpotężniejsza erupcja wstrząsnęła całą planetą, dosłownie iw przenośni, powodując kolosalne szkody dla ludzkości.

Po erupcji gigantyczna kaldera miała ponad 6500 metrów średnicy, a jej głębokość sięgała 700 metrów. Wysokość wulkanu zmniejszyła się prawie o połowę, do 2750 metrów (plus minus 50 metrów).
Siła erupcji osiągnęła 7 punktów w skali wulkanicznej, a energia uwolniona przez Tambora była 4 razy większa niż wulkan Krakatoa podczas jego erupcji w 1883 roku.
Według wulkanologów pojemność Tambory wynosiła 800 000 kiloton trotylu, czyli około 40 000 razy więcej niż bomba atomowa zrzucona przez Amerykanów na japońskie miasto Hiroszima w 1945 roku. Z wulkanu wyrzucono do 180 km 3 skał o masie około 140 mln ton.

Erupcja wulkanu Tambora w porównaniu z innymi dużymi erupcjami

Historia erupcji wulkanu Tambor

Od 1811 r. Duże obszary współczesnej Indonezji były okupowane przez Wielką Brytanię, więc większość informacji uzyskano od przedstawicieli administracji kolonialnej.

Wulkan Tambora spał przez długi czas, czekając i zbierając niesamowitą moc w pięść. W głębi wulkanu gromadziła się magma, a ciśnienie wzrosło do 5000 barów. To około 4930 atmosfer. Na przykład mini-myjnia samochodowa wytwarza ciśnienie około 20-150 barów. Wyobraź sobie, jaką moc czai się w Tambor. Wraz z ciśnieniem rosła również temperatura, osiągając wartości 850 o C. A to 200 stopni więcej niż temperatura topnienia aluminium.

Najpotężniejsza erupcja wulkanu Tambor

Pierwsze oznaki przebudzenia wulkanu nastąpiło w 1812 roku. W głębi dało się słyszeć dudnienie i nad kraterem utworzyła się ciemna chmura.

5 kwietnia 1815 roku rozległa się pierwsza imponująca eksplozja, którą słychać było nawet z odległości 1000 kilometrów. Następnego dnia rozpoczęła się erupcja na pełną skalę. Popiół poleciał na wschodnie wybrzeże Jawy, 400 kilometrów od epicentrum.

Erupcja nasiliła się. 10 kwietnia eksplozje słychać było już 2600 kilometrów dalej. Filary płomienia z ujścia wulkanu połączyły się i cały wulkan był ciągłym strumieniem płynnego ognia. Wszystko to towarzyszyło silnym przepływom piroklastycznym.

Strumienie gazów rozprzestrzeniające się w promieniu 20 kilometrów od krateru zniszczyły w ciągu kilku minut całe wioski i zabiły tysiące ludzi w okolicy. Z nieba spadły duże kawałki wulkanicznego pumeksu i tony popiołu. Eksplozje trwały do ​​15 lipca, a emisje dymu obserwowano do 23 sierpnia. Popiół dotarł do Południowego Sulawesi i Zachodniej Jawy. Wykres propagacji fali popiołu można zobaczyć na poniższym zdjęciu.

Schemat propagacji fali popiołu z Tambor

Popiół wulkaniczny wzrósł do wysokości 43 kilometrów, mieszając się z deszczami, zamieniając się w trującą zawiesinę i opadając na kolejny cały tydzień. Ponadto od kilku miesięcy do kilku lat na wysokości 10-30 kilometrów występowała ogromna ilość najmniejszych cząstek popiołu. Oczywiście taka kolosalna erupcja nie była pozbawiona ofiar.

Naukowcy wciąż spierają się, ile osób zginęło w erupcji wulkanu Tambora, ale zgadzają się, że liczba ta sięga dziesiątek tysięcy. Co więcej, większość populacji zmarła nie z powodu samej erupcji, ale z jej konsekwencji.

Liczbę ofiar bezpośrednio podczas erupcji szacuje się na 10-12 tysięcy osób. Po katastrofie zginęło kolejne 60-70 tysięcy osób. Wybuchom wulkanu Tambor towarzyszyło pojawienie się tsunami o wysokości fali kilku metrów. Samo tsunami zabiło ponad 4600 osób na sąsiednich wyspach.

Istnieją dowody na to, że liczba ofiar zbliża się do 100 000, ale jest to nieco przesadzona liczba. Większość naukowców uważa, że ​​erupcja pochłonęła życie około 71 000 ludzi.

Podczas erupcji cała roślinność na wyspie została zniszczona. Wyrwane drzewa zmieszały się z popiołem i pumeksem, tworząc lepką warstwę o wielkości do 5 kilometrów. Jedna taka warstwa została znaleziona na Oceanie Indyjskim w pobliżu Kalkuty na początku października 1815 roku.

Następstwa erupcji

Jak powiedział pirat John Silver w kreskówce „Wyspa skarbów” - „A żyjący będą zazdrościć zmarłym”. Okazało się, że to zdanie odnosi się do wulkanu i jego erupcji. Większość pierwszych ludzi zmarła niemal natychmiast. A kolejni musieli cierpieć, bo po kataklizmie popioły zniszczyły całe rolnictwo w okolicy i zabiły ogromną liczbę zwierząt (zarówno domowych, jak i dzikich). Głód i choroby zaczęły trawić ludność. Następny rok 1816 został zapamiętany w historii świata jako „rok bez lata”. Z powodu szaleństwa wulkanu Tambora doszło do globalnych anomalii klimatycznych. Po erupcji ciemność utrzymywała się w promieniu 500 kilometrów przez kilka dni. Niebo pokryte było popiołem wulkanicznym. Ludzkość dowiedziała się, czym jest „wulkaniczna zima”.

Średnia temperatura na planecie spadła w tym czasie o 1 o C, aw niektórych miejscach o 4-5 o C. Doprowadziło to do trudności w rolnictwie. Plony zbóż znacznie spadły. W 1817 roku ceny zbóż wzrosły dziesięciokrotnie, a ludność w pobliżu wulkanu cierpiała i umierała z powodu głodu i epidemii. Przywrócenie rolnictwa na tym terenie rozpoczęło się dopiero w 1907 roku. W latach trzydziestych XX wieku pojawiły się plantacje kawy.

Erupcja zniszczyła całą kulturę tubylców wyspy Sumbawa i wraz z mieszkańcami wymarł jeden z języków papuaskich, Tambor.

Dowodzą tego wykopaliska z 2004 roku. Następnie archeolodzy pod trzymetrową warstwą zbrylonego popiołu i osadów piroklastycznych odkryli pozostałości tej kultury oraz szczątki ludzi zachowanych na stanowiskach, na których zostali złapani przez śmierć. To miejsce było nawet nazywane Pompejami Wschodnimi (przez analogię do miasta Pompeje, które zostało szybko zniszczone w 79 roku przez wulkan Wezuwiusz).

Erupcja wulkanu Tambor zabiła dziesiątki tysięcy ludzi

Wulkan Tambora jest aktywny do dziś, okresowo emitując dym i niewielkie strumienie lawy. Niewielkie erupcje miały miejsce w 1880 i 1967 roku. Wzrost aktywności sejsmicznej odnotowano w latach 2011, 2012 i 2013.

Pomimo swojej śmiercionośnej historii Tambor przyciąga nie tylko wulkanologów, biologów i archeologów. Turyści przyjeżdżają również, aby zobaczyć wulkan. Zwykle próbują dostać się na sam szczyt, do ogromnej kaldery.

Jak dostać się na szczyt wulkanu

Na szczyt prowadzą dwie główne trasy. Pierwsza zaczyna się od wioski Doro Mboha po południowej stronie i prowadzi do południowej części krateru. Warto zauważyć, że ścieżka ta prowadzi dobrą drogą na wysokości 1950 metrów nad poziomem morza. Bezpośrednio do krawędzi kaldery będziesz musiał iść około godziny. Druga ścieżka prowadzi z wioski Pancasila (po północno-zachodniej stronie wulkanu). Trasę tę można przemierzać tylko pieszo.

2 osoby na skraju kaldery wulkanu Tambora. Poczuj skalę

Interesujące fakty

  1. Grupa naukowców kierowana przez szwajcarskiego botanika Heinricha Zollingera przybyła na wyspę Sumbawa w 1847 roku i wspięła się na wschodni kraniec kaldery Tambor z pomocą lokalnych przewodników. Zadaniem Zollingera było zbadanie erupcji i jej wpływu na lokalny ekosystem. W ten sposób stał się pierwszą osobą, która wspięła się na szczyt od czasu erupcji. Nawet po 32 latach nad wulkanem wciąż był widoczny dym.
  2. Ze względu na swoją niedostępność ekosystem kaldery jest praktycznie nietknięty przez człowieka.
  3. Po erupcji powstało około 20 dodatkowych (tzw. Pasożytniczych) szyszek. Oznacza to, że oprócz gigantycznego krateru, w pobliżu można znaleźć kolejne dwa tuziny kraterów o znacznie mniejszych rozmiarach.
  4. Według analizy radiowęglowej wulkan Tambora wybuchał w przeszłości więcej niż raz. Szacunkowe daty zostały ustalone dla co najmniej trzech znaczących erupcji przed 1815 rokiem. Jest to okres od 4110 do 3700 pne, około 3050 pne. i między 590 a 890 AD
  5. Kaldera wulkanu i sąsiednie terytoria o powierzchni około 60 km 2 stanowią niebezpieczną strefę zamkniętą. Zabrania się w nim mieszkać
Krater wulkanu Tambora

Chcę wiedzieć wszystko

Czy przeleciałeś nad wulkanem? Dowiedzmy się więc, co to za słowo - „kaldera”!

Wulkanolodzy nazywają Uzon „kalderą”. Termin ten (z hiszpańskiego caldero - „kocioł”) wskazuje na szczególne, „nieudane” pochodzenie gigantycznego basenu krateru. Około trzysta tysięcy lat temu na miejscu Uzonu wzrósł stożkowy stratowulkan, osiągając wysokość trzech kilometrów. Po serii imponujących erupcji, które zakończyły się czterdzieści tysięcy lat temu, wulkan się zawalił, ziemia pod nim opadła - powstała kaldera.

Tubylcy z Kamczatki, Itelmeni, którzy udawali się do Uzonu po wielobarwną glinę do farb, w sposób święty zachowali tajemnicę tego niesamowitego miejsca. Pierwszego cywilizowanego człowieka sprowadzili tu we wrześniu 1854 roku. Był to Karl von Dietmar, oficer do zadań specjalnych dla sektora górniczego. Od tego czasu ludzie nie opuszczali wulkanu Uzon śpiącego przez osiem tysięcy lat z ich uwagą.

Co to jest ogólnie kaldera? To ogromna depresja, która powstaje na dwa sposoby. Najważniejsze jest uszkodzenie zwisającego dachu z powodu dewastacji komory magmowej pod wulkanem. Podczas erupcji wulkanu na powierzchnię ziemi przedostają się duże ilości produktów wulkanicznych. Może to trwać długo. W wyniku erupcji komora pod wulkanem zostaje wyczerpana i powstaje ubytek. Ogromne ilości skał w tej przestrzeni wydają się zapadać i ostatecznie tonąć, co przyczynia się do powstania depresji lub kaldery. Ponieważ osiadanie lub awaria występuje w środku wulkanicznej budowli, wokół zagłębienia pojawia się krawędź lub szyb, często ze stromymi ścianami.

Na zachodnim krańcu kaldery - Baraniy Peak - zachowany jest półtorakilometrowy „fragment” nieskazitelnego wulkanu. Strome ściany, dostępne tylko dla gruborożnych owiec, wznoszą się w górę jak trampolina. Wypełnione śniegiem zagłębienia opadają jak biała błyskawica. Horyzonty ceglastoczerwonego żużla przypominają o najstarszych erupcjach.

Osiem i pół tysiąca lat temu Uzon przeżył ostatni „szok”. Kolosalna eksplozja pozostawiła po sobie krater o średnicy około kilometra. Od tego czasu Uzon nigdy nie wybuchł. Według współczesnych koncepcji, jeśli okres przed ostatnią erupcją przekroczył 3500 lat, wulkan można uznać za nieaktywny. Ale nie wyginął w żaden sposób. Uzon jest oczywiście stary, ale jego starość jest ubarwiona w niezwykły sposób. W ciągu ostatnich tysiącleci fumarole i solfatary - ujścia gorących gazów wulkanicznych - zmieniły powierzchnię ziemi, nasycając ją wieloma źródłami termalnymi. Ale przyroda nie wycofała się, tworząc wyjątkową symbiozę z wulkanizmem. Położone na terenie Kronockiego Rezerwatu Przyrody Uzoń objęty jest szczególną ochroną - od 1996 roku wpisane zostało przez UNESCO na Listę Światowego Dziedzictwa Przyrodniczego w nominacji „Wulkany Kamczatki”.

Zewnętrzne zbocza kaldery są wcięte wąwozami. Zarośla cedru i olchy karłowatej są łatwe do pokonania tylko dla niedźwiedzi. Wiatr, mgła i ukośny marznący deszcz są stałymi towarzyszami gór Kamczatki. Ale wszystko to zostanie porzucone, gdy tylko zacznie się zejście do kaldery. Panująca nad nami zimna mgła zamienia się tutaj w niskie zachmurzenie, z którego leje najzwyklejszy delikatny deszcz - wszystko się zmienia, jakbyś przekraczał niewidzialną granicę innego świata. Tak jest w istocie: Uzon istnieje według własnych praw.

Żyje własnym życiem i nie ma pojęcia, jakie zamieszanie „uczone głowy” zbliżają się do jego gorących źródeł, w których natura, niczym obsesyjny alchemik, zmieszała prawie wszystkie znane pierwiastki chemiczne, a ponadto umieściła kilka niewyobrażalnych bakterii i glony, dla których wrząca woda i substancje toksyczne są najkorzystniejszym siedliskiem.

Wysokość ścian kaldery wynosi średnio 400 metrów, jej średnica to około 10 kilometrów. Wewnątrz - jak „archiwalna” Kamczatka: źródła siarki i czyste jezioro, z którego wypływa rzeka rybna, zagajniki brzozy kamiennej i karłowatych krzewów cedrowych, rozległa tundra jagodowa i klasyczna trawa kamczacka oraz - cały zestaw zwierząt kamczackich: niedźwiedź , renifer, lis - wściekłość, łabędź krzykliwy, orzeł bielik Stellera.

Niedźwiedzi szlak prowadzący do Uzon od północy schodzi do jeziora Dalnee. To tak zwany maar - wybuchowy lejek wypełniony zimną i przezroczystą wodą. Maar jeziora Dalnee ma około kilometra średnicy, jego wewnętrzne ściany są całkowicie porośnięte cedrem karłowatym i są tak strome, że ścieżka niedźwiedzia prowadząca w górę wygląda jak ucieczka przeciwpożarowa. Zimą jezioro jest oblodzone, sam krater jest prawie wypełniony śniegiem - ostatnie kry lodowe znikają niekiedy dopiero na początku sierpnia. Pierścień stromych ścian prawie nie pozostawia miejsca dla wybrzeża, tylko wąski pas żużla, popiołu i bomb wulkanicznych otacza wodę czarną wstążką.

W centrum kaldery, ogrzewanym przez podziemną, jeszcze nie schłodzoną komorę magmową, znajduje się główna strefa termiczna - znajduje się tam ponad tysiąc gorących źródeł (mogłyby zasilać małą elektrownię geotermalną). Źródła zasilają liczne jeziora, z których największym jest Chloridnoye o średnicy zaledwie 150 metrów. Jego woda jest białawo-szara i zawiera skład chlorku sodu. Duże pęcherzyki gazu o wysokiej zawartości metanu i wodoru są stale emitowane z kilku głębokich i wysokotemperaturowych lejów.Dno jeziora jest obficie zaludnione okrzemkami, które pod wpływem słońca (średnia głębokość zbiornika to nie więcej niż 1,5 metra) aktywnie uczestniczą w fotosyntezie, uwalniając tlen. Z kolei tlen utlenia pochodzący z głębin siarkowodór do siarki elementarnej, która wypływa w płytkiej wodzie w postaci drobnych żółtawych ziaren i tworzy siarkowe plaże na brzegach jeziora. Siarka ta służy jako pokarm dla bakterii tionowych wytwarzających kwas siarkowy. W rezultacie z jeziora wypływa strumień naturalnego, aczkolwiek rozcieńczonego, kwasu siarkowego.

Woda Chloridnoye oczywiście nie nadaje się do pływania, pływają w innym jeziorze - Bannom - wybuchowym lejku wypełnionym siarkową wodą podgrzaną do 40 ° C. Pływanie w Banny zawsze było rodzajem rytuału dla każdego, kto pracował w Uzon lub przyjechał tam jako turysta. Wieczorem, gdy się ściemniało, do jeziora ciągnęły się rzędy ludzi z ręcznikami. Szli ostrożnie ścieżkami dla niedźwiedzi, oświetlając ścieżkę latarką, omijając doniczki z błotem i fumarole. Zeszli wzdłuż odbijających się echem pagórków do strumienia siarki. Można było już usłyszeć bulgotanie bąbelków u źródła. A oto Bannoe: promień latarni zatrzymał się na cicho wirującej ścianie pary ... Wiosną 1987 roku temperatura wody w jeziorze nagle wzrosła do 47 ° C. Miłośnicy łaźni Uzon byli zawiedzeni. A jesienią temperatura wróciła do poprzednich granic.

W 1989 roku na zbiorniku doszło do tzw. Eksplozji freatycznej, w wyniku której uwolnił się materiał znajdujący się w leju. Był obserwowany tylko przez leśniczych rezerwatu. W 1991 roku wulkanolodzy odkryli na głębokości 25 metrów gęsty horyzont stopionej siarki. Po przebiciu się przez tę skorupę ładunek z termometrem osiągnął rzeczywiste dno na głębokości 32 metrów. Imponujące fakty! A jednak warto zanurzyć się na pięć minut w brudnej gnojowicy, aby złagodzić zmęczenie i poczuć, wraz z lekkim zapachem siarki, ulotną bliskość „podziemi”.

Wulkany błotne i wulkany błotne to małe cuda Uzonu. Występują tam, gdzie tufy popiołowo-pumeksowe pod wpływem pary siarki i gorącej wody zamieniły się w glinki kaolinitowe. Dietmar opisał je po raz pierwszy, a pierwsze zdjęcia pozostawił Vladimir Komarov, słynny geograf, późniejszy prezes Akademii Nauk ZSRR. Teraz wydaje się, że te niezwykle wyraźne, jak wówczas mówiono, „fototypy” zostały zrobione prawie wczoraj. Te same gorące źródła, kotły, wulkany - to samo i nie to samo: trudno wyjaśnić, na czym polega różnica - w położeniu źródeł czy w ich kształcie. Faktem jest, że Uzon cały czas się zmienia: niektóre źródła umierają, inne rodzą się, przedzierając się przez tundrę lub bezpośrednio na niedźwiedziej ścieżce. Gliniane skorupy, które pokrywają wiele termalnych miejsc, czasem szumią pod stopami - są pod nimi puste przestrzenie, a jeśli posłuchasz, można dostrzec chlupot bulgoczącej gliny - oznacza to, że tuż pod nimi jest ukryty garnek z błotem, gotowy cię owinąć ciepły uścisk. Oddawanie się wrzącej glinie jest znacznie straszniejsze niż zwykłe oparzenie: glina nie jest wrzącą wodą, powoli stygnie i nie można jej od razu zmyć. Niedźwiedziom można tylko zazdrościć i podziwiać, obserwując, jak zręcznie przechodzą przez termy.

Leniwy bulgot gęstej gliny miesza się z gwałtownym syknięciem „śpiewających” lub „cholernych patelni” - stref termalnych, w których wrząca woda tryska, pluje i bulgocze spod trzęsącej się skorupy.

Wulkany błotne zachowują się prawie jak prawdziwe: zarówno dymią, jak i „wybuchają” swoją gorącą gliną, jedynie aktywacja ich „aktywności wulkanicznej” następuje po deszczu, kiedy glina upłynnia się, aw suchych upałach wulkany „zasypiają” .

Tam, gdzie na powierzchnię wypływają słabo zmineralizowane roztwory, drobnokrystaliczna siarka osadza się wokół dysz parowo-gazowych, pokrywając ziemię bladozielonym wykwitem. W strefach silnej mineralizacji (do 5 g / l) przy udziale siarkowodoru zachodzi proces mineralizacji. Na oczach badacza powstają różne siarczki: arsen - złocistożółty orpiment i pomarańczowo-czerwony realgar, antymon - antymonit, rtęć - czerwony cynober, żelazo - mosiężno-żółty piryt. Paleta ziemi Uzon jest dziwna - tak wskazują nazwy minerałów.

Kaldera Uzon z roku na rok przyciąga coraz więcej uwagi naukowców z całego świata. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się mikrobiolodzy, którzy odkryli wyjątkową biogeocenozę w gorących źródłach Uzon. Przede wszystkim jest to świat archeonów - najstarszych mikroorganizmów, które nie należą do alg ani bakterii. Archaea wybrały najbardziej ekstremalne środowisko dla swojego życia. Na Uzon żyją w źródłach o temperaturze 96 ° C (temperatura wrzenia wody na dnie kaldery to 96,5 ° C), do oddychania używają siarki, a nie tlenu, a rezerwy energii uzupełniają siarkowodorem.

Nieco mniejsze „ekstremalne” należy uznać za bakterie tionowe, odkryte w 1933 roku. Na Uzon preferują źródła ogrzewane od 80 do 90 ° C i tam tworzą malownicze kosmiczne białe kolonie. Bakterie te różnią się rodzajem i specjalizacją: niektóre na przykład utleniają siarczki siarki do siarki elementarnej, inne przekształcają ją w kwas siarkowy. Strumienie zamieszkałe przez bakterie tionowe są z reguły białe i obok kopców gliny czerwono-kożuszkowej uosabiają paradoksalne skojarzenie z „rzekami mlecznymi i brzegami galaretki”.

Niższy zakres temperatur (poniżej 65 ° C) jest zamieszkany przez dobrze znanych, ale słabo zbadanych ciepłolubnych krewnych pospolitych sinic. Są to już organizmy tlenowe, które uwalniają tlen i, jak się okazało, zapobiegają przedostawaniu się gazów takich jak metan i dwutlenek węgla do atmosfery ze źródeł termicznych.

Niedźwiedzie przybywają do Uzonu w kwietniu-maju, kiedy na zewnątrz kaldery wciąż jest śnieg. Przy wiosennym braku pożywienia zielona trawa jest dla nich bezwarunkowym przysmakiem. Zwierzęta chodzą z oczywistą przyjemnością po ciepłej glinie Uzon. Mówią, że niedźwiedzie leczą i wzmacniają stopy, które osłabiły się po długiej hibernacji. Niedźwiedzice wyjmują z legowisk bardzo małe młode. Czują się bezpiecznie na Uzonie.

Miłosne pary, które nie tolerują żadnego sąsiedztwa, mogą odpocząć w zaroślach cedru karłowatego. Młodzi ludzie igrają na śnieżnych polach. A latem i jesienią, kiedy dojrzewają jagody i orzeszki piniowe, główne „wegetariańskie” pożywienie Kamczatki, populacja końsko-szpotawa w Uzon wyraźnie rośnie. Niedźwiedzie pasą się na borówkowej tundrze, czasem godzinami, czasem całymi dniami, stając się integralną częścią krajobrazów Uzon. Ludzie starają się im nie przeszkadzać, a niedźwiedzie reagują protekcjonalną obojętnością, jak przystało na prawdziwych mistrzów Uzonu, którzy na szczęście nie wiedzą, że krąg cywilizacji już się zamknął ...

Caldera Uzon znajduje się pod niestrudzonym nadzorem wulkanologów. Co to spowodowało? Oczywiście wulkan zasługuje na tak dużą uwagę nie ze względu na swój kształt. Najważniejsze jest to, że aktywność hydrotermalna przejawia się tutaj niezwykle żywo, a jej dekodowanie dostarcza wielu informacji naukowych. Caldera Uzon - rodzaj naturalnego laboratorium. W wodach podziemnych wypływających na powierzchnię zidentyfikowano wiele minerałów rudnych (arsen, rtęć, miedź, cynk itp.). Gdy wodne roztwory ostygną, minerały te wypadają i osadzają się wokół źródeł. Do pewnego stopnia można prześledzić, jak powstają rudy. Interesujące są również same źródła hydrotermalne. Pod wpływem tego ostatniego zmieniają się również skały. Bardzo ważne jest zbadanie tego procesu i jest to jedno z zadań wulkanologów.

Ⓘ Aerodramus vulcanorum

Ciemnoszary jerzyk z niewyraźnym szaro-brązowym paskiem na górnej części ogona i dobrze widocznym rozwidlonym ogonem. Głowa jest ciemniejsza niż główne upierzenie, skrzydła i ogon czarniawy z fioletowym połyskiem. Upierzenie w dolnej części, zwłaszcza na gardle, jest ciemne. Biodra ptaków są białe, u samców są one prawie nagie, au samic - z piórami. Zarys piór młodych osobników jest bielszy, a pręga na górnym ogonie jest prawie nieokreślona. Długość ciała 13-14 cm.

Różni się od jerzyka himalajskiego mniej wyraźnym paskiem na górnym ogonie, ciemniejszym upierzeniem w dolnej części, mniejszą roślinnością na udach i płytkim nacięciem na ogonie.

Wołania Aerodramus vulcanorum różnią się od sygnałów dźwiękowych jerzyka himalajskiego. Obejmują one przekłuwanie „teeree-teeree-teeree”, pojedyncze i podwójne kliknięcia w celu echolokacji.

1. Dystrybucja

Aerodramus vulcanorum żyje w górach w zachodniej części Jawy. Obszar zasięgu wynosi 19 800 km² i obejmuje tylko terytorium Indonezji. Ptaki żyją na wysokości od 1000 do 3000 metrów. Dokładnie wiadomo o czterech koloniach w zachodniej części wyspy: w pobliżu wulkanów Gede, Pangrango, Tangkuban i Papandayan. Według najbardziej ostrożnych szacunków każda kolonia liczy 25 par, a łączna liczba ptaków to około 400 osobników. Do tego gatunku najprawdopodobniej należy jeszcze pięć kolonii oraz zachodnia, środkowa i wschodnia część wyspy. Są siedzący tryb życia.

Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody klasyfikuje Aerodramus vulcanorum jako gatunek zbliżony do wrażliwej pozycji, w latach 1994-2000 został sklasyfikowany jako gatunek wrażliwy. Na populacje ptaków może wpływać utrata siedlisk przyrodniczych, aktywność wulkaniczna w regionie oraz turystyka w wulkanach Gede i Tangkuban.

2. Powielanie

W przeciwieństwie do innych jerzyków, których gniazda znajdują się w wapiennych jaskiniach, przedstawiciele tego taksonu gniazdują w szczelinach skał pochodzenia wulkanicznego na wysokości 2200-3000 m n.p.m. Wszystkie znane kolonie lęgowe znajdują się w pobliżu aktywnych wulkanów, to znaczy mogą w każdej chwili zniknąć.

Samica może składać jaja średnio przez pięć lat.

3. Taksonomia

Gatunek ten został opisany przez niemieckiego zoologa Erwina Stresemanna w 1926 roku na podstawie okazu pozyskanego na zachodzie Jawy jako podgatunek jerzyka himalajskiego Aerodramus brevirostris. Badanie cech echolokacji tych taksonów potwierdziło separację gatunkową.

Ten takson przez długi czas należał do rodzaju Collocalia swiftlets. W 1970 roku południowoafrykański ornitolog Brooke, Richard Kendall podzielił rodzaj na trzy grupy, z których jedną jest Aerodramus z greki. αερος - „powietrze”, grecki. δρομος - „racer” - obejmował nie błyszczące jerzyki zdolne do echolokacji. Jednak nazwa Collocalia vulcanorum jest również używana.

Obecnie Aerodramus vulcanorum należy do rodzaju Aerodramus z rodziny jerzyków.

Źródło artykułu:

Rodzaj Salangana Aerodramus.

Większe jerzyki Aerodramus ważą około 14 gramów, a Aerodramus vulcanorum Palinurus białogłowy, Aerodramus whiteheadi. Słowo SALANGANA Czym jest SALANGANA? Znaczenie słów. Aerodramus terraereginae Himalayan salangana. Aerodramus brevirostris Volcanic salangana. Aerodramus vulcanorum Salangana. Salangana ru. Najwyższa klasyfikacja: Apodiformes: Swift. Himalajski jerzyk Aerodramus brevirostris jest mały przez noc. formularz A. b. vulcanorum jako jerzyk wulkaniczny, Aerodramus vulcanorum.

Himalayan Salangan ru.

Nadal używa się również nazwy Collocalia brevirostris. Aerodramus vulcanorum była częścią tego taksonu jako podgatunek, później tak było. Salangana jest wulkaniczna. Wulkaniczny byk Aerodramus vulcanorum występuje w lasach, na otwartych równinach górskich lub na równinach skalistych. Ptaki himalajskie jerzyki. Wulkan Swiftlet Aerodramus vulcanorum występuje endemicznie w kilku miejscach zachodniej Jawy w Indonezji. Tego Pina i nie tylko znajdziesz na tablicy Aves: Non passerines użytkownika. Aerodramus ogląda filmy online w doskonałej jakości i bez. Jadalne gniazdo Swiftlet aerodramus Fuciphagus Gniazda w Gomantong. Te gniazda znaleziono w jaskiniach nietoperzy w Gomantong. To jest jedna z lokalizacji echa. Himalayan swiftlet Mapa wiedzy. Himalajski salangan Aerodramus brevirostris. 1276. Wulkaniczny jerzyk Aerodramus vulcanorum. 1277. Salangan Whitehead Aerodramus.

Pino to gra logiczna online oparta na taktyce i strategii. To remiks szachów, warcabów i rogów. Gra rozwija wyobraźnię, koncentrację uwagi, uczy rozwiązywania powierzonych zadań, planowania działań i logicznego myślenia. Nie ma znaczenia, ile masz żetonów, najważniejsze jest to, jak są ułożone!

Pin
Send
Share
Send
Send