Rodziny ptaków

Maniak Skopinsky'ego, który torturował dziewczyny, opowiedział, jak zemści się na ofiarach po uwolnieniu

Pin
Send
Share
Send
Send


Viktor Mokhov odsiaduje 17 lat więzienia

Dokładnie 20 lat temu, w odległym, dwu tysięcznym roku, w mieście Skopin w regionie Riazań porwano dwie nieletnie dziewczynki. Lokalny mieszkaniec Wiktor Mokhov uwięził ich w prawdziwym bunkrze, gdzie gwałcił i torturował przez prawie cztery lata.

Zdjęcie: Kadr z wideo

Sąd skazał maniaka Skopinskiego na 17 lat. Themis uważała taki termin za sprawiedliwą karę za złamaną młodość, cierpienie i dwoje dzieci urodzonych w niewoli przez jednego z niewolników seksualnych jej zboczonego dręczyciela.

Obaj więźniowie na przestrzeni lat, mimo przeżywanej traumy psychicznej, zdołali zbudować swoje życie: pobrali się, mieli dzieci, zdobyli wykształcenie, dostali pracę, a jeden z nich napisał nawet książkę z wyznaniami o jej nieszczęściach. Jeśli dziennikarze okresowo wspominali dziewczyny-męczennice, niewiele wiadomo o losie samego maniaka. Tyle tylko, że żyje i jest tam, gdzie powinien zgodnie z prawem - w kolonii o ścisłym reżimie.

Dowiedzieliśmy się o życiu Wiktora Mokhowa w więzieniu praktycznie z pierwszej ręki. Do dyspozycji "MK" były nagrania rozmów specjalistów obozowych z maniakiem, a także historie byłych więźniów i byłych pracowników kolonii karnych, w których przetrzymywano gwałciciela. Nieznane szczegóły jednej z najstraszniejszych zbrodni drugiej dekady XXI wieku oraz objawienie maniaka Skopińskiego znajdują się w materiale MK.

Transwestyta ze zorganizowanej grupy przestępczej i poród w piwnicy

W 1995 roku ostrzałka miejscowej fabryki Viktor Mokhov zdecydowała się zbudować piwnicę pod metalowym garażem, który znajdował się na podwórku jego domu. Początkowo pomieszczenie, jak wszyscy normalni ludzie, było przeznaczone do przechowywania warzyw, owoców i preparatów na zimę, ale rok po rozpoczęciu budowy pomysł odbudowy prawdziwego bunkra dojrzał w rozpalonym pożądaniu mózgu Mokhova . Do 1999 roku właściciel zbudował podziemne więzienie dla przyszłych niewolników seksualnych. Sly Mokhov był tak ostrożny, że żadna osoba nie zauważyła, jak wielka aktywność w lochu toczy się pełną parą. Typowy przykład: w tym czasie mieszkał z kobietą, którą później pobił i wypędził - i tak młoda dama nie miała pojęcia o jakiejś konstrukcji tuż pod jej stopami.

Wykończona piwnica składała się z trzech części: jednej przeznaczonej specjalnie do zamieszkania i dwóch dodatkowych. Ściany i sufit były betonowe. Wewnątrz zainstalowano wentylację, zainstalowano prąd, między gabinetami zamontowano pogrubione metalowe drzwi, zaryglowane od zewnątrz. W dużej komorze Mokhov umieścił jednopoziomowe łóżko, krzesło, stół. Później wykorzystywał ten pokój do „wizyt” u swoich jeńców. W najgłębszym przedziale ustawiono dwupoziomowe prycze - przez cały czas w tym pomieszczeniu mieszkały ofiary. Cała konstrukcja bunkra została zaaranżowana w taki sposób, aby dźwięki dochodzące z wnętrza w żaden sposób nie docierały do ​​powierzchni. Wyjście z piwnicy zostało zakamuflowane blachą i przebiegłym mechanizmem z magnesami. Krótko mówiąc, było to prawdziwe tajne więzienie.

30 września 2000 roku Viktor Mokhov swoim VAZ 2105 zawiózł swoją wcześniej skazaną przyjaciółkę Elenę Badukinę ze Skopina do Riazania. Po drodze poprosił ją, aby pomogła „usunąć” dziewczyny.

Około godziny 22.00 w rejonie Placu Katedralnego doszło do fatalnego spotkania 14-letniej Katyi i 17-letniej Leny z przyszłym dręczycielem. Mokhov zaproponuje dziewczynom podwiezienie do domu i usiedli w salonie „piątki”. Badukina - z krótką fryzurą, w chłopskim stroju - przedstawiła się jako Aleksiej i zaproponowała pasażerom wódkę. Dziewczyny się zgodziły. Katya i Lena natychmiast się upiły i otrzeźwiły już, gdy znaleźli się na terenie Mokhova w Skopinie, otoczonym drewnianym płotem. Od tego momentu rozpoczęła się ich straszna epopeja.

„Aleksiej” przedstawił się jako członek słynnej wówczas zorganizowanej grupy przestępczej „Słonowska”. Badukina zaczęła grozić i próbowała zmusić dziewczyny do seksu z Mokhovem. Wola małej Katyi została najpierw złamana. Maniak zhańbił dziewczynę, a następnie zmusił ją do zejścia do piwnicy. Złoczyńcy weszli za Leną do garażu. Już skręcili dziewczynę razem - trzymała Badukinę za gardło, a Mokhov zdejmował spodnie i bieliznę ofierze. Ale gwałciciel nigdy nie był w stanie zawładnąć Leną - ciało zawiodło w najważniejszym momencie. Zmusił ją do zejścia do piwnicy Katii. Dziewczyny nawet w najgorszym śnie nie wyobrażały sobie, że będą tu mieszkać 3 lata i 7 miesięcy.

Przez cały ten czas Mokhov na przemian iw różnych formach gwałcił swoje ofiary co najmniej dwa razy w tygodniu. Jedynymi wyjątkami były okresy, w których Lena była na stanowisku - ciąża rozpoczęła się w lutym 2001, październiku 2002 i we wrześniu 2003). Potwór zgwałcił Lenę, w tym przez długi czas, gwałcił jeńców na pełnym widoku ... Aby stłumić wolę dziewcząt, drań groził im morderstwem, demonstrując strzelbę myśliwską i nóż, bił je gumowy wąż i nakłuł je widelcem. W przypadku nieposłuszeństwa sadysta pozbawiał więźniów jedzenia, wody, gasił światło, odcinał dopływ powietrza przez wentylację, rozpylał gaz łzawiący w bunkrze, nawet gdy Lena była w ciąży i miała dziecko w ramionach .

W sumie dziewczynka urodziła w niewoli dwóch chłopców. Pierwsza została z nią przez dwa miesiące, druga przez cztery miesiące. Mokhov wrzucił oba dzieci do wejść do budynków mieszkalnych, a później przydzielono je do rodzin zastępczych. Po uwolnieniu zmarło trzecie dziecko, dziewczynka.

Dziewczyny zostały uratowane dzięki pomysłowości Katyi. Stało się to, gdy Mokhov zaczął stopniowo wprowadzać jeńców „do ludu”, wierząc, że w końcu przełamał ich opór. W tym czasie maniak miał dzierżawcę, któremu przedstawił niewolnicę jako siostrzenicę. Katya była w stanie niepostrzeżenie włożyć notatkę z prośbą o pomoc do kasety audio dziewczyny. Zwróciła się do policji i przyjechali do Mokhova z przeszukaniem.

Porno i domowe domy z kartonu

Podczas oględzin miejsca zdarzenia w mieszkaniu Mokhowa znaleziono kasety z erotyką, książki „Położnictwo” (przed pierwszym narodzeniem Leny maniak przyniósł zasiłek do bunkra) i „ABC miłości”. W samym bunkrze opisali: plastikowe wiadro przystosowane do toalety, miejsce na śmieci, gniazdko elektryczne, włączniki, dwie żarówki, do ściany przyklejono zdjęcia treści pornograficznych. Filmowanie operacyjne strasznego wnętrza sprzed 15 lat rozprzestrzeniło się na cały świat. Nagranie, jak z thrillera, pokazywało pokój, w którym przetrzymywani są jeńcy. Było łóżko piętrowe z pościelą, stół, krzesło, kuchenka elektryczna, telewizor, magnetofon, naczynia kuchenne, garnki, talerze, kubki i inne artykuły gospodarstwa domowego. Sam teren ogrodzony był wysokim płotem bez szczelin. Że jest tylko jeden szczegół przemyślanej aranżacji podziemnego więzienia: światło wewnątrz bunkra zostało włączone w jednym z pomieszczeń domu Mokhova. Całe życie dziewcząt było w rękach łajdaka. Najczęstsze rozrywki, które były dostępne dla ich rówieśników, Katya i Lena musiały to zrobić własnymi rękami lub zasługiwały na dobre zachowanie. W największym pomieszczeniu w piwnicy, trzy domowe domki z tektury, domino domowej roboty, domowe chipsy i kostki do gry, grzechotka w kształcie misia, butelka damskiej wody toaletowej, zestaw sześciu farb gwaszowych, angielski -Rosyjski i rosyjsko-angielski słowniki, dwa wspólne zeszyty z ręcznym słownikiem, książki z gatunku erotyzmu: „Radość seksu”, „Emmanuelle”, „Historia„ O ”, a także książka o opiece nad dziećmi.

W domu, w którym mieszkał sam Mokhov, znaleziono środki do samoobrony - kanister z gazem, 13 tabletek nasennych (zboczeniec wmieszał tabletki do wody jeńców, aby bez hałasu i kurzu podnosić dzieci), 12 zdjęć i wycinków z czasopism pornograficznych, faktury cementowe z 1995 r., fragment gazety z zakreślonym tekstem o prostytucji, 19 skrawków zdjęć przedstawiających części ciała kobiety, 2 białe staniki, książki „Kodeks karny Federacji Rosyjskiej” oraz „Miłość i seksualność poniżej 30 ”, 14 magazynów porno, kolejnych 76 taśm wideo, z których część zawiera treści erotyczne. Ponadto śledczy przechwycili medyczną sondę ginekologiczną, 20 nabojów myśliwskich i 16-kalibru jednolufową strzelbę IZhK 1965 IZhK. Wszystko to zostało zawarte w sprawie jako dowód i nie pozostawiło wątpliwości co do winy gwałciciela.

Sąd skazał Viktora Mokhova na 17 lat surowego reżimu z odbyciem pierwszych dwóch lat więzienia, a Elenę Badukinę, która przedstawiła się jako Aleksiej, na 5 lat i 6 miesięcy więzienia.

Siedziałem w wieży, schowałem tego koguta

Przez cały czas śledztwa Mokhov siedział w izolatce w SIZO-1 w Riazaniu. Jak sam z dumą wspomina, siedział samotnie (w izolatce) w jednej z czterech wież - łodzi zamku więziennego zbudowanego w 1824 roku, który zawsze służył zgodnie z przeznaczeniem, a obecnie jest obiektem dziedzictwa kulturowego.

W 2006 roku skazany maniak został przewieziony do miasta Bałaszowa w obwodzie saratowskim na werandę - zamkniętej instytucji więziennej, w której m.in. uporczywie gwałciciele reżimu, tzw. Negacjoniści i złodzieje prawa, są wysyłane. Już tam, według naszych informacji, maniak był w stanie wykazać się całą swoją elastycznością i pomysłowością (przypomnijmy, że system wejścia do podziemnego bunkra wykonanego z blachy i magnesów nie został znaleziony przez agentów bez pomocy Mokhova podczas pierwszego przeszukania) . Nie było mowy o roli, jaką będzie odgrywał w więzieniu - z powodu gwałtów automatycznie obniżał się status maniaka w oczach innych skazanych, a świeżo upieczony więzień trafiał do celi z „obrażonym”. Równocześnie poszedł do pracy i potrafił być pomocny dla administracji - zbierał istotne operacyjnie informacje i raportował pracownikom. Z zasługi lub po prostu przez przypadek, ale w aktach osobowych Mokhowa nie odcisnęli piętna na jego przynależności do najniższej kasty obozowej. Pozwoliło mu to „wyzerować” i rozpocząć życie dwa lata później w więzieniu w nowym obozie od podstaw i na zasadach ogólnych. Maniak, do którego dziennikarze i pisarze z całego świata wpadli w 2004 roku, bez przesady, zdołał zachować swoje wyczyny w tajemnicy. Po pierwsze, nie ma żadnego związku między osadzonymi w różnych koloniach, chyba że wkroczą złodzieje - przynajmniej prowadzą ewidencję statusu więźniów i przekazują te informacje z ust do ust. Po drugie, śledczy nie mogli umieścić w swoich aktach osobowych informacji obciążających Mokhova - rodzaj wdzięczności za współpracę.

Tak czy inaczej, pracownicy kolonii i więźniowie przez sześć miesięcy nie znali tożsamości Mokhova, aż kolejny etap dotarł tam z ukrycia. Jeden ze skazańców pracował na terenie przemysłowym (strefa przemysłowa, w której pracują skazani) w kolejnym przedziale z Mokhovem i uznał go za „obrażonego”. Potem w strefie doszło do głośnego skandalu. Faktem jest, że zgodnie z koncepcjami więziennymi wszyscy, z którymi miał do czynienia, pili (a chłopi zwykle chifirowali wszystko z jednej szklanki), jedli, a nawet po prostu siedzieli przy tym samym stole, teoretycznie „obrażeni”, zaliczane do tej kasty. Podczas gdy więźniowie decydowali, czyje miejsce jest teraz z wiadrem, Mokhov został ukryty przez oficerów kolonii. Nieokreślony więzień otworzył się na strażników z nowej perspektywy. W związku ze wzrostem zainteresowania maniakiem Skopino prawdopodobnie rozmawiali z nim wszyscy pracownicy kolonii. A niektórzy z nich mają nawet nagrania rozmów. Udało nam się z nimi zapoznać.

- Jak dostałeś się do „koguta”? - pytają pracownicy IK-17 Mokhov.

- Rozprowadzając w baldachimie, wrzucili go do chaty „koguta”. Dla pięciu osób. Chata robotnicza - wszyscy pracowali. I to wszystko. Przez wszystkie dwa lata pracował z osadzonymi w tym samym oddziale w zakładzie przemysłowym, przy produkcji obuwia, zajmował się pakowaniem i malowaniem butów.

- Co kłamiesz! Wiemy, jak sobie radzą z takimi ...

- Możesz napisać w sobie: uderzyć i obniżyć. Nie obchodzi mnie to.

- Dlaczego, kiedy przybył do kolonii, chrupał (nie zadeklarował swojego statusu. - Auth.)?

- Przed sceną do strefy umieścili mnie w ostatniej chacie, także „kurniku”, na dwa tygodnie. Starszy w chacie i jego asystent rozpoczęli rozmowę, że kiedy przybyli do strefy, nie powiedzieli, że są w „kogutach”. Mnie też doradzono. Następnego dnia zostawili mnie w spokoju. Wieczorem ze wszystkich cel zaczęli wyprowadzać więźniów na kontynuację (korytarz), na polowanie (poszukiwania. Auth.), wyślij na scenę. Zabrano mnie z izolatki i nikt nie jadł (nie rozumiał. - Auth.) że jestem „kogutem”. Gliny, hmm, pracownicy najwyraźniej tak pomyśleli. Przyszedłem do twojego obozu i powiedziałem, że jest w „mężczyznach”.

- Będziesz musiał wrócić do „kogutów”, inaczej będzie gorzej.

- Znam siebie. Nie możesz wyjść z tej sytuacji.

- Powiedz nam, dlaczego byłeś uwięziony?

- nie wiesz?

- Co skłoniło do takiej zbrodni?

- Niespełniona miłość. Dziewczyny nie lubiły, więc wziął te i tam je położył.

- Czy było jakieś konkretne negatywne doświadczenie?

- Nie, to nie było tak. Spotkałem różnych ludzi, ale wiesz, opiekujesz się, opiekujesz się, ale nie ma powrotu - jednostronna miłość.

- Metoda tak wyrafinowana, jak przyszło jej do głowy?

- Zdarzyło się to zupełnie przypadkowo, inni zabijają swoje ofiary, ale ja zatrzymałem je dla siebie.

- Czy jest wspólnik? Kobieta Mężczyzna?

- Był tam wspólnik. Ale nie powiem kto. To jej sprawa.

„Kiedy zdałeś sobie sprawę, że chcesz zamknąć swoje ofiary?”

- Piliśmy, chodziliśmy razem, a potem powiedzieli mi: mówią, ogłosimy przeciwko tobie, że zgwałciliśmy. Rano wstali i oznajmili. Cóż, zamknąłem je.

- Nie powiesz, że mieszkali tam dobrowolnie?

- Oczywiście nie dobrowolnie. Nie pozwoliłem im odejść i to wszystko.

- Bill?

- Nie! Nie ma ani jednego odcinka. Tylko dwa uderzenia, a potem jedno z nich uderzyło w głowę, gdy jeden z nich prawie uciekł.

- Zagrożony?

- Oczywiście trochę.

- Do kiedy planowałeś je zatrzymać?

- Dopóki sami nie uciekną.

- Zrozumiałeś, że jeśli dziewczyny wyjdą, pójdziesz do więzienia?

- Dlatego nie puściłem ich, bo bałam się odpowiedzialności.

- Dlaczego się ich nie pozbyłeś?

- Kochałem ich, właściwie dziewczyny są dobre.

- A kiedy jedna z nich urodziła dzieci, co czułeś?

- Oczywiście były ojcowskie uczucia.

- Czy pamiętasz ten moment, w którym dowiedziałaś się o pierwszej ciąży?

- Tak. Byłem zadowolny. Powiedzieli mi później: „Gratulacje, urodził się twój syn”.

- Kto powiedział?

- Dlaczego zwymiotowałeś dzieci?

- Nie mogłem zostawić siebie, dokumentów na nich nie było.

- Czy próbowałeś podążać za ich losem?

- Dzieci oddano do adopcji, a ta tajemnica nie jest ujawniona.

- Czy chciałbyś wiedzieć, co się z nimi stało?

- Jak mogę. I tak, oczywiście, tak. Nie odmówiłem im, to po prostu taka sytuacja.

- Czy jest ci przykro? Nie jesteśmy teraz sądzeni i nie chodzi o werdykt. Z poważaniem…

- Tak, czuję się winny. Z poważaniem. Naprawdę jestem winien, oni cierpieli, cierpieli, widziałem ich cierpienie i też doświadczyłem.

- Jak ułatwiłeś im życie?

- Telewizor, magnetowid, stałe zasilanie. Mieli wszystko. Dobrze traktowani. Zepsuty słodyczami, czekoladkami, obchodzonymi urodzinami i świętami. Gotowali, nakrywali do stołu. Pozwolił mi spacerować po ogrodzie, Katya wykąpała się w wannie w domu.

- Mieszkałeś z matką. Czy wiedziała o twoich niewolnikach?

- Widziała kiedyś Katię. Ale nie miałem pojęcia, kto to naprawdę był, powiedziałem, że to mój przyjaciel.

- Jak żyłeś, kiedy twoi więźniowie siedzieli w piwnicy? Jak to działało? Czy spotkałeś się z kimś?

- Miałem jednego przyjaciela. Związek był. Przyjaźniłem się z dziewczynami. Oczywiście pracował.

- Uwolnij się - co zrobisz?

- Pójdę do domu. Jest dewastacja.

Wkrótce po tej rozmowie Mokhov został przewieziony do innej kolonii w regionie Saratowa, gdzie pozostaje do dziś. Tym razem nie próbował się wydostać i od razu zaczął wykonywać całą brudną robotę. Według byłych więźniów maniaka Mokhov jest wycofany i unika komunikacji ze światem zewnętrznym.Jeden z byłych skazanych powiedział nam, że do ich kolonii zwrócono się nawet z popularnego talk show z prośbą o umówienie się na wywiad z „maniakiem Skopińskiego” i wydaje się, że nawet FSIN zgodził się na wyjazd do Saratowa, aby więzień mógł się porozumieć z dziennikarzami za pośrednictwem komunikacji wideo. Ale uparty woźny odmówił.

- Moim zdaniem ten energiczny dziadek. Z biegiem lat stał się wytrawnym więźniem, aczkolwiek „kogutem”. Mokhov pisze skargi, prawdopodobnie licząc na odszkodowanie za naruszenia w wyroku, które rzekomo znalazł. Mruczał pod nosem, że wkrótce wyjdzie i powie wszystkim prawdę o swoich ofiarach, że ma na nie kompromitujące dowody - powiedział uwolniony były więzień maniaka.

Viktor Mokhov siedzi przez ostatni rok i powinien zostać wydany w marcu 2021 roku. Jego matka zmarła, nikt poza dziennikarzami nie czeka na niego na wolności. Niedawno skończył 70 lat, obchodził urodziny, podobnie jak poprzednie 16 lat. Jeśli chodzi o Elenę Badukinę, została zwolniona dawno temu, odwiedziła talk show, spotkała się z synem, który pojawił się w sprawie narkotykowej kilka lat temu. Według miejscowych pracowała jako kupiec i taksówkarz na starym zagranicznym samochodzie.

Pin
Send
Share
Send
Send